Indeks uznawany jest za najlepszą reprezentację amerykańskiego sektora technologicznego, tzn. skutecznie wspiera inwestycje w spółki technologiczne na amerykańskiej giełdzie. Indeks Dow Jones Stock Exchange Index 30. Indeks ten został opracowany w 1896 r., aby pomóc w śledzeniu notowań giełdowych w USA, gdy informacje o

Krzysztof Kolany2010-07-21 06:00główny analityk 06:00/ thetaXstockW poprzednim poradniku opisaliśmy ogólną filozofię stojącą za inwestowaniem w złoto Czy warto inwestować w złoto. W tym artykule zajmiemy się kwestiami technicznymi. Odpowiemy na pytania: gdzie, jak i po ile można zainwestować w złoto. Przedstawimy całe spektrum możliwości, tak aby – w zależności od kosztów i preferencji – każdy mógł zasmakować posiadania złotego kruszcu. Zakup fizycznego złota Kupno złotej monety czy sztabki jest najprostszym i najstarszym sposobem inwestowania w złoto. Zaletą jest prostota tej operacji – wykładamy gotówkę i zgarniamy do kieszeni kilka monet lub sztabek. Posiadanie pod własną kontrolą fizycznego złota jest też najbezpieczniejszą inwestycją, jaką można sobie wyobrazić. Ryzykiem jest jednak uczciwość kontrahenta. Chodzi o to, czy sprzedawca nas nie oszuka i zamiast złota nie sprzeda pozłacanego metalu (np. wolframu). Ten problem raczej nie istnieje w przypadku dużych i uznanych dealerów, zarówno państwowych, jak i prywatnych. Kosztem inwestycji w fizyczne złoto są też niemałe marże dealerskie (w Polsce sięgające przynajmniej kilku procent), koszty bicia, a czasem także koszty transportu (przy większych ilościach w grę wchodzi nawet przesyłka konwojowana). W sprzedaży znajdują się sztabki o masie od jednego grama do kilogramowych sztab oraz monety bulionowe (lokacyjne) od 1/10 do jednej uncji (uncja to 31,1015 grama). Złoto z mennicy Polski rynek złota lokacyjnego jest bardzo słabo rozwinięty. Jeśli interesują nas zakupy hurtowe (zaczynające się od miliona złotych, czyli raptem 7,8 kg), to w Polsce wybór mamy mocno ograniczony. W tego typu transakcjach głównym źródłem pozostaje Mennica Polska, które jednak oferuje bardzo wygórowane stawki. Przykładowo: 16 lipca uncjowa sztabka własnej produkcji była oferowana po cenie złotych, podczas gdy na rynkach światowych złoto było wyceniane na złotych. Tymczasem kilku prywatnych dealerów oferuje uncjowe sztabki wyprodukowane w Szwajcarii czy Niemczech nawet o 10% taniej niż Mennica Polska. W przypadku sztabek ćwierćkilogramowych różnica sięga przeszło tysiąca złotych na sztuce. Poważnym oferentem złota w Polsce jest KGHM, który w 2009 roku „przy okazji” rafinacji miedzi wytworzył 818 kg złota. W maju 2010 roku miedziowy kombinat oferował nawet pochodzące z roku 1996 sztabki na portalu aukcyjnym Allegro. Ceny były jednak „kolekcjonerskie”: za 10-gramową sztabkę trzeba było zapłacić złotych, 20-gramowa zaś była wyceniana na przeszło trzy tysiące złotych. I to w czasie, gdy cena uncji złota wahała się w przedziale USD, czyli wówczas ok. złotych. Chyba najdroższą ofertę dla odbiorców detalicznych ma Narodowy Bank Polski, który oferuje złote monety zarówno numizmatyczne, jak i bulionowe. Niestety, nawet te ostatnie sprzedawane są przy zawrotnej marży. 16 lipca NBP oferował uncjową złotą monetę lokacyjną „Orzeł Bielik” o nominale 500 złotych po złotych. Najmniejszy nominał (50 zł) można było kupić za 592,55 złotych. Inwestowanie na giełdzie z rachunkiem inwestycyjnym BOSSA Sztabki i monety od prywatnych dealerów Prywatni dealerzy z Polski najczęściej oferują sztabki wyprodukowane w Europie. W ofercie znajdują się także najpopularniejsze złote monety bulionowe: południowoafrykańskie Krugerrandy, amerykańskie Złote Orły, kanadyjskie Liście Klonowe, australijskie Kangury, brytyjskie Suwereny i austriackie Filharmoniki. Z reguły im mniejsza moneta lub sztabka, tym wyższa marża (procentowo). Więcej zapłacimy też za złoto z dostawą natychmiastową, niż czekając na towar 45 dni. Monety bulionowe praktycznie pozbawione są wartości kolekcjonerskiej – warte są tyle, ile kosztuje kruszec zużyty do ich wyprodukowania. Jeden z większych segmentów rynków złota w Polsce znajduje się... na platformie transakcyjnej serwisu Allegro. Tutaj kupimy przede wszystkim złote monety z rynku wtórnego (tj. mniej lub bardziej używane): od stanu menniczego po niemal całkowicie wytarte pieniądze z XIX wieku. Sprzedawcami są zarówno osoby fizyczne, jak i profesjonalne sklepy numizmatyczne. 19 lipca allegrowa wyszukiwarka po wpisaniu „złoto” w dziale „numizmatyka” wyświetlała 258 pozycji. Dominowały monety kolekcjonerskie, ale można było znaleźć także sztabki czy złote ruble z początku XX wieku. W ofercie były też klasyczne monety bulionowe z USA i Wielkiej Brytanii. Jedynym bankiem komercyjnym w Polsce przyznającym się do sprzedaży złota jest Raiffeisen Bank. Na stronie internetowej banku (w dziale „Klienci korporacyjni”) można przeczytać, że w ofercie znajdują się „produkty Austriackiej Mennicy Państwowej” oraz sztabki o masie od jednego do 1000 gramów. Niestety, z tego źródła nie zapoznamy się ze szczegółami oferty: ani z cenami, ani nawet z dostępnym asortymentem. Złoto dla kolekcjonera i dla metalurga Osobną kategorią inwestowania w złoto są monety kolekcjonerskie wykonane z tego kruszcu. Jeszcze niedawno bardzo popularne były numizmaty emitowane przez Narodowy Bank Polski. Jednakże ogromne nakłady (po 100 tysięcy sztuk) znacząco ograniczyły stopy zwrotu z tych inwestycji. W tym przypadku bowiem płacimy nie tyle za samo złoto, ale przede wszystkim za wartość kolekcjonerską obiektu. Jest ona niezmiernie trudna do oszacowania i zwłaszcza początkującemu inwestorowi grozi ryzyko słonego przepłacenia za „monetę kolekcjonerską”. Wartość numizmatów zależy nie tylko od ich wielkości i zawartości kruszcu, ale przede wszystkim od wielkości emisji (a więc rzadkości występowania), popularności, mody czy subiektywnie ocenianych walorów estetycznych. Dlatego numizmatyka to raczej kosztowne hobby niż sposób inwestowania w złoto. Asortyment tego typu oferują szybko ostatnio powstające sklepy internetowe, jak i bardziej tradycyjne sklepy z artykułami kolekcjonerskimi (monety, znaczki, koperty, banknoty). Kolejnym źródłem pozyskania złota są lombardy. Podmioty te wystawiają na sprzedaż złoto dostarczone w zastaw przez pożyczkobiorców, którzy nie wywiązali się ze swych zobowiązań. Tu możemy jednak zapomnieć o sztabkach i monetach. Znajdziemy co najwyżej pierścionki, obrączki czy naszyjniki wykonane ze stopów o różnej zawartości szlachetnego metalu. Od inwestora wymagana jest znajomość podstaw złotnictwa oraz poniesienie nakładów na przetopienie złotego złomu na sztabki o próbie 999,99. Ponadto tak uzyskany metal może być mniej warty niż mennicze sztabki akceptowane przez LBMA (London Bullion Market Association – największy na świecie rynek fizycznego złota, na którym swój urobek sprzedają kopalnie). Również ceny oferowane drobnym inwestorom są często zaporowe i zupełnie nieadekwatne do oferowanego towaru. Chyba najbardziej kosztowną formą inwestowania w złoto jest zakup wyrobów jubilerskich. Tu oprócz kosztów kruszcu płacimy także niemałą cenę za pracę rzemieślnika oraz marże sprzedawcy i pośredników. W rezultacie jest to skrajnie nieefektywny sposób inwestowania w metale szlachetne. Chyba że jako dodatkową wartość uznajemy satysfakcję użytkowniczki naszej „inwestycji”. \ Prywatny import kruszcu Dużo lepsze perspektywy otwierają się przed inwestorem mającym dostęp do zagranicznych dealerów złota. Sprzedawcy z Niemiec, Austrii czy Stanów Zjednoczonych mają nieporównywalnie lepszą ofertę i przede wszystkim niższe ceny niż firmy z Polski. Problemem bywa jednak organizacja transportu. Dealerzy zza Atlantyku na ogół nie wysyłają złota do Polski, ograniczając dystrybucję do USA i Kanady. Łatwiej jest w Europie, gdzie najmocniejszą ofertę mają przedsiębiorcy zza naszej zachodniej granicy. W przypadku importu złota z państw Unii Europejskiej nie interesują nas kwestie podatkowe i celne, ponieważ towar ten w całej Wspólnocie jest zwolniony z VAT-u. Złote sztabki lub monety zamówić można przez Internet i zapłacić przelewem bankowym lub kartą kredytową. W grę wchodzi także osobista wycieczka do Wiednia czy Berlina, która dla mieszkańców niektórych regionów kraju może się okazać szybsza i łatwiejsza niż do Warszawy. Ograniczenia w wysyłce mogą stosować też zagraniczne mennice. Do najbardziej znanych należy amerykańska Mint, australijska Royal Australian Mint, kanadyjska Royal Canadian Mint czy wiedeńska Munze Osterreich. Dla inwestorów dysponujących naprawdę sporą gotówką jedną z tańszych opcji pozyskania większych ilości złota stwarza nowojorska giełda towarowa (NYMEX). Co prawda jest to rynek wirtualnych kontraktów terminowych, ale możliwe jest zażądanie fizycznej realizacji kontraktu. Minimalna wielkość transakcji to 100 uncji, co przy obecnych cenach oznacza konieczność wyłożenia około 120 tysięcy dolarów plus prowizje maklerskie związane z transakcją. Złoto papierowe W przypadku produktów finansowych, które oferują ekspozycję na rynek żółtego metalu, złota nawet nie zobaczymy, ale będziemy mogli zarobić na wzroście jego wartości (lub stracić w przypadku spadku cen). Cała transakcja zostanie rozliczona w papierowym pieniądzu, bez dostawy metalu. Zaletą „papierowego złota” są niższe koszty transakcyjne oraz często większa płynność naszej inwestycji. Wadą jest mniejsze bezpieczeństwo. Kupując papierowe złoto, stajemy się tylko posiadaczami obietnicy posiadania metalu, a nie jego fizycznej dostawy. W spokojnych czasach nie ma to większego znaczenia, ale przy silnych zawirowaniach rynkowo-gospodarczych różnica jest fundamentalna. Papierowe złoto, obojętnie pod jaką postacią, nigdy nie zapewni nam bezpieczeństwa, jakie gwarantuje tylko bezpośrednia kontrola nad błyszczącym metalem. W kategorii „papierowego złota” będziemy więc rozumieli inwestycje w podmioty typu ETF oraz wszelkiego rodzaju certyfikaty czy lokaty strukturyzowane oferowane przez instytucje finansowe. Cechą wspólną tych wszystkich instrumentów jest ryzyko kredytowe (w przypadku większości ETF-ów jednak mocno ograniczone) ich emitenta. Prostota Exchange Traded Fund Najbardziej bezpośrednią inwestycją w złoto zapewniają ETF-y. Są to fundusze inwestycyjne, których wyniki wiernie naśladują zmianę cen instrumentu bazowego. W przypadku złota większość tego typu podmiotów kupuje i magazynuje fizyczny metal, w zamian emitując jednostki uczestnictwa potwierdzające partycypację inwestora w majątku funduszu. Złoto będące w posiadaniu ETF-ów nie jest własnością zarządzających i za jego bezpieczeństwo odpowiada depozytariusz (najczęściej duża instytucja finansowa). Jednostkami uczestnictwa w ETF-ach handlujemy tak samo jak akcjami. Do kupna wystarczy więc tylko rachunek maklerski z dostępem do giełd w Nowym Jorku czy Londynie. Jedynym kosztem będą prowizje maklerskie oraz niewielkie (0,1%-0,4% rocznie) prowizje pobierane za zarządzanie funduszem. Do największych podmiotów tego typu należą notowany na NYSE SPDR Gold Trust oraz iShares COMEX Gold Trust. Wielkością dominuje ten pierwszy, którego stan posiadania w lipcu 2010 roku sięgnął ton złota. To szóste największe rezerwy złota na świecie – więcej kruszcu mają tylko banki centralne USA, Niemiec, Włoch, Francji oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W przypadku ETF-ów duże znaczenie ma fakt, gdzie dany fundusz przechowuje złoto będące własnością udziałowców. W ostatnich miesiącach na popularności zyskują fundusze trzymające sztabki w bezpiecznej Szwajcarii (np. ETFS Physical Swiss Gold Shares). Przy tym nie chodzi tu o ryzyko zwykłej kradzieży czy malwersacji. Inwestorzy wybierający „szwajcarskie” złote ETF-y obawiają się raczej powtórki z roku 1933, gdy prezydent Franklin D. Roosevelt ograbił Amerykanów z posiadanego przez nich złota. Każdemu, kto się nie podporządkował i nie wymienił posiadanego złota na papierowe dolary, groziło 10 lat więzienia i USD grzywny. Istnieje pewne prawdopodobieństwo (choć raczej niezbyt wysokie), że rządy USA, Niemiec czy Wielkiej Brytanii przyciśnięte do muru przez pęczniejący dług publiczny mogą zdecydować się na powtórkę rooseveltowskiego dekretu numer 6102. W Polsce, wobec braku ETF-ów, karierę robią produkty strukturyzowane, czyli syntetyczne instrumenty finansowe oferowane klientom detalicznym przez pośredników finansowych. Na warszawskiej GPW dostępne są certyfikaty wystawione przez Raiffeisen Centrobank. Certyfikaty te opierają się na indeksie Gold Open-End, który odwzorowuje ceny złota. Ta sama firma oferuje też produkt bazujący na koszyku metali szlachetnych, w skład którego wchodzą w równych proporcjach złoto, srebro, pallad i platyna. Obrót tymi papierami nie jest jednak imponujący: w czerwcu wartość obrotów wyniosła zaledwie 3,6 miliona złotych. Zawarto 253 transakcje, czyli średnio 12 na sesję. Bankowa oferta dla każdego Na GPW konkurencją dla oferty Raiffeisena są certyfikaty inwestycyjne funduszu Investors Gold FIZ. Ten najstarszy polski fundusz inwestujący w metale szlachetne cieszy się jednak mniejszym zainteresowaniem. W czerwcu dokonano tylko 114 transakcji na łączną kwotę 0,92 miliona złotych. Investors Gold nie jest jednak funduszem powielającym zmiany notowań złota. Dzieje się tak, ponieważ tylko 40% aktywów jest ulokowana bezpośrednio w kontraktach na złoto. Pozostała część kapitału może być inwestowana w inne metale szlachetne lub akcje spółek wydobywających bądź poszukujących złóż tych surowców. Fundusz dopuszcza też stosowanie dźwigni finansowej oraz zabezpiecza wynik przed ryzykiem walutowym. Po ostatnich niepowodzeniach podobną strategię przyjął największy fundusz ze stajni Investors, czyli Investors FIZ. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że oba fundusze nie prowadzą bezpośredniej inwestycji w złoto i obarczone są dodatkowym ryzykiem ze względu na zastosowaną strategię inwestycyjną, co oznacza, że w przeciwieństwie do ETF-ów nie gromadzą realnego złota, tylko operują na instrumentach pochodnych. Dla początkującego inwestora często pierwszym kontaktem ze złotem są różnego rodzaju „lokaty inwestycyjne” oferowane przez banki uniwersalne. Produkty te są pośrednią formą inwestycji w złoto, zbudowaną na bazie standardowej lokaty bankowej. Podobieństwo do lokaty odzwierciedla gwarancja zwrotu 100% zainwestowanego kapitału na koniec okresu. Jednakże oprocentowanie tego produktu zależy od ceny złota w okresie zapadalności lokaty. W lipcu tego ofertę o nazwie „Szlachetny Koszyk” miał bank Millennium. Na rocznej lokacie z gwarancją kapitału można zarobić 9%. Warunkiem wypłacenia tych odsetek jest jeden: ceny złota, srebra i platyny w dniu wygaśnięcia lokaty nie mogą być niższe niż w dniu ustalenia jej wartości początkowej. Jeśli więc choć jeden z tych surowców za rok będzie tańszy niż teraz, to inwestor nie zarobi ani grosza (straci więc po uwzględnieniu inflacji). Wszystkie tego typu produkty mają jedną wspólną cechę: zapewniają wysokie (i natychmiastowe) marże bankowi i dość rzadko przynoszą spodziewane zyski inwestorowi. Dzieje się tak, ponieważ warunki rynkowe, jakie muszą zostać spełnione, często są bardzo restrykcyjne i ograniczone w kwestii zmienności i czasu wystąpienia. Choć jest to dość bezpieczna forma inwestowania w metale szlachetne (gwarancja zwrotu kapitału), to ze względu na wysokie koszty, zerową elastyczność oraz stosunkowo niskie oczekiwane stopy zwrotu nie jest to klasa produktów polecana jako efektywna forma lokowania kapitału. Złoto zakopane Zakup akcji spółek wydobywczych lub poszukujących złóż złota to najstarsza z pośrednich inwestycji w złoto. Ponieważ zyski kompanii górniczych w znacznej mierze zależą od cen kruszcu, to również notowania ich akcji mają tendencję zwyżkować wraz ze wzrostem cen metalu. Akcje kopalń złota charakteryzują się jednak większą zmiennością niż samo złoto. Jeśli ceny złota spadną na przykład o 10%, to notowania akcji spółki wydobywczej nierzadko stracą i 20%. Tak samo dzieje się przy wzroście notowań kruszcu: wówczas spółki górnicze drożeją szybciej niż metal. Inwestycja w akcje spółek wydobywających złoto obarczona jest dodatkowymi czynnikami ryzyka. Zdarza się, iż akcje takie tracą mimo wzrostu cen złota – na przykład podczas bessy ich notowania mogą przez pewien czas spadać wraz całym rynkiem. Firma górnicza może także zbankrutować, ponieść nieoczekiwane straty operacyjne (przykład BP) lub po prostu źle zarządzać prowadzonym biznesem. Po akcje dużych i stabilnych kompanii górniczych należy się udać na giełdę w Londynie, Nowym Jorku, Sydney czy Toronto. Największe giełdowe spółki wydobywające złoto. Źródło: opracowanie własne. *według prognoz na 2010 rok. Istnieją także wyspecjalizowane fundusze inwestujące w akcje spółek wydobywających złoto. Wówczas problem doboru firm spada na barki zarządzającego, który czasami może po prostu dobierać spółki według ich udziału w określonym indeksie. Oprócz funduszy zarządzanych aktywnie (większość znajdujących się w ofercie polskich TFI) mamy też fundusze pasywne i wspomniane wyżej ETF-y. Osobną, ryzykowną kwestią są spółki, które dopiero chcą wydobywać złoto i na razie prowadzą prace poszukiwawcze. Taka inwestycja obarczona jest ogromnym ryzykiem i wymaga profesjonalnej wiedzy oraz znaczącej dywersyfikacji. Większość przedsięwzięć tego typu kończy się bowiem fiaskiem i tylko znikomy odsetek nowo powstających spółek dochodzi do poziomu stabilnej, przynoszącej zyski korporacji. Stąd należy rozłożyć kapitał na kilka lub kilkanaście takich projektów, aby te uwieńczone powodzeniem z nawiązką zrekompensowały fiasko pozostałych. Złoto wirtualne Złoto jest dla każdego. W przeciwieństwie do akcji, obligacji, ubezpieczeń czy funduszy inwestycja w żółty metal na ogół nie wymaga specjalistycznej wiedzy ani dużych zasobów kapitału. Jednakże temat pod tytułem „inwestowanie w złoto” jest niezmiernie obszerny i obejmuje różne klasy aktywów, których wartość jest uzależniona od notowań żółtego metalu. Nasz przegląd rozpoczniemy od najprostszych, najtańszych i najbezpieczniejszych sposobów, a zakończymy na wyrafinowanych instrumentach dla profesjonalnych inwestorów. Najszybszy rozwój notują ostatnio inwestycje w złoto dokonywane bez wychodzenia z domu i nawet bez kontaktu z metalem. Chodzi o wszelkiego rodzaju instrumenty pochodne, których cena uzależniona jest od notowań żółtego metalu. Są to instrumenty przeznaczone dla doświadczonego i pewnego swoich umiejętności inwestora, który nie boi się ponadprzeciętnego ryzyka i oczekującego ponadprzeciętnych stóp zwrotu. Podstawowym niebezpieczeństwem i zarazem szansą zwielokrotnienia ewentualnego sukcesu jest dźwignia finansowa. Oznacza to, że inwestując tylko część wartości kontraktu, zyski i straty obliczamy od całego nominału. Zazwyczaj wielkość dźwigni sięga 100:1. Wówczas inwestując złotych przy zmianie ceny złota o 1% możemy podwoić kapitał lub w całości go stracić. Aby rozpocząć inwestowanie w złoto wirtualne, nie trzeba mieć dostępu do nowojorskiego Comeksu czy tokijskiego Tocomu. Najprostszy i najtańszy dostęp do tego rynku oferuje bowiem większość platform foreksowych. Do dyspozycji mamy tam kontrakty CFD (Contract for Difference), które działają niemal identycznie jak giełdowe kontrakty terminowe. Różnica polega na braku terminu zapadalności oraz elastycznej wielkości otwieranej pozycji. Za pomocą CFD oraz kontraktów futures możemy zarabiać zarówno na wzroście, jak i spadku notowań złota. Niektórzy brokerzy oferują także kontrakty opcyjne na kurs złota. Opcje dają zupełnie nowe możliwości inwestycyjne w postaci prostych lub bardziej zaawansowanych strategii. Opcje umożliwiają także zabezpieczenie pozycji posiadanej w fizycznym złocie oraz wykorzystanie nadarzających się okazji w postaci gwałtownych korekt lub dynamicznych rajdów. Inwestycje te nie są pozbawione wad. Brokerzy foreksowi nie pobierają opłat za prowadzenie rachunku, ale zarabiają na spreadach (czyli na różnicy pomiędzy kursem kupnem i sprzedaży kontraktu). Większość polskich brokerów koncentruje się na handlu kontraktami walutowymi, w związku z czym spready w przypadku złota bywają bardzo wysokie. Problemem pozostaje też płynność, która w przypadku CFD na metale szlachetne często bywa znikoma. Wówczas inwestor nie otwiera pozycji przeciwko innemu inwestorowi, lecz gra z brokerem animującym swoją platformę transakcyjną. Powstaje jednak pole do nadużyć, gdyż potencjalnie broker może unieważnić stratną dla niego, a zyskowną dla nas transakcję. Krzysztof Kolany Źródło:
Inwestowanie w materialne środki (zarówno w sztabki, jak i złoto na giełdzie) dało inwestorom poczucie bezpieczeństwa. Nie zniechęciły ich zwiększające się stopy procentowe i wzrost rentowności obligacji, wpływających negatywnie na ceny złota. W skupach złota inwestycyjnego można było zobaczyć spory
Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie na tle parkietów zachodniej Europy, azjatyckich czy giełdy amerykańskiej nadal wygląda dość blado pod względem ilość dostępnych instrumentów oraz ich różnorodności. Jednak w regionie Europy Środkowo – Wschodniej warszawski parkiet jest największym miejscem obrotu akcjami oraz instrumentami pochodnymi. Czytaj także: Jak inwestować w złoto, i dlaczego warto zrobić to teraz? Inwestorzy zainteresowani lokowaniem kapitału w złoto, chcący jednocześnie uczestniczyć w rynku warszawskiego parkietu na pewno znajdą coś dla siebie, choć wybór jest stosunkowo niewielki. W ofercie GPW brak kontraktów terminowych na jakikolwiek metal szlachetny. Miłośnicy derywatów znajdą tylko futures na indeksy (WIG20, mWIG40), akcje (możliwość wyboru kontraktu na udziały jednej z 23 największych spółek, głównie polskie blue-chipy) oraz na kursy walut (USD/PLN, EUR/PLN, CHF/PLN). Brak instrumentów pochodnych na surowce (w tym na złoto) powoduje, że miłośnicy spekulacji cen królewskiego metalu nie mają na GPW czego szukać. Warszawska Giełda Towarowa (WGT) oferuje natomiast kontrakt na pszenicę, czego celem jest zabezpieczenie się przed zmieniającymi się cenami tego surowca. Rynek ten bowiem cechuje znaczna naturalna zmienność wartości. WGT jest również ubogi w jakąkolwiek opcję na złoto. Oferta obejmuje jedynie instrumenty pochodne, służące do zabezpieczenia ekspozycji za ryzyko walutowe. Paleta otwartych funduszy inwestycyjnych notowanych na giełdzie (Exchange Traded Funds) zamyka się w trzech rodzajach. Dostępne są bowiem ETF-y na WIG20, niemiecki indeks DAX oraz amerykański S&P500. Gracze chcący kupić tytuły uczestnictwa funduszu inwestującego w złoto, notowane ta takich samych zasadach jak akcje, muszą skorzystać z oferty amerykańskiej giełdy, gdzie liczba tego typu produktów jest stosunkowo wysoka. Czytaj także: Złoto i diamenty w portfelu Formą możliwości wejścia w „złotą” inwestycję na GPW jest zamknięty fundusz inwestycyjny (FIZ). W odróżnieniu od funduszy inwestycyjnych otwartych, FIZ-y przeznaczone są jedynie dla zamkniętego grona uczestników. Podmioty te emitują bowiem certyfikaty inwestycyjne (posiadają formę papierów wartościowych), które stają się przedmiotem obrotu na rynku regulowanym. Zamknięte fundusze dysponują stałą pulą kapitału inwestycyjnego, która może ulec zmianie w drodze kolejnej emisji certyfikatów przez podmiot. Mamy tu do czynienia z dwoma rodzajami rynków – pierwotnym oraz wtórnym. W pierwszym przypadku nabywca certyfikatów inwestycyjnych może odsprzedać je funduszowi w określonym czasie, który to określony jest w statucie. Wyniki FIZ są z reguły lepsze od wyników otwartych funduszy inwestycyjnych. Dzieję się tak dlatego, że podmioty emitujące certyfikaty utrzymują w pewnym okresie czasowym „stały” kapitał inwestycyjny. Pozwala to emitentowi na prowadzenie długofalowej oraz bardziej ryzykownej strategii gry. Jednym z podmiotów, który jest emitentem certyfikatów inwestycyjnych na złoto na GPW jest Investors Gold FIZ. Fundusz zarządzany przez Investors Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych pierwszą emisje rozpoczął w 2006 roku . Obejmowała ona 413 certyfikatów. Największą pulę papierów wartościowych Investors wypuścił w lutym 2011 roku – aż 44 072 sztuki. Wartość tej emisji przekroczyła wówczas 107 mln. zł. Strategia funduszu oparta jest na ekspozycji na rynek metali szlachetnych, w głównej mierze złota. Fundusz zastrzega sobie również lokowanie kapitału w akcje spółek powiązanych z branżą rozwoju i eksploatacji złóż metali szlachetnych. Portfel inwestycyjny zbudowany jest głównie z wystandaryzowanych instrumentów pochodnych (notowanych na giełdach w USA), których wycena uwarunkowana jest od cen złota, srebra, platyny i palladu. Fundusz dał zarobić od momentu pierwszej emisji 129,54%. Nie uciekniemy niestety od opłat – manipulacyjnej (4% w przypadku posiadania do 100 szt. certyfikatów) oraz za zarządzanie ok. 3%. Fundusz również zastrzega sobie opłatę w wysokości 20% zysku, jeśli w rocznym horyzoncie czasowym stopa zwrotu z naszej inwestycji przekroczy 15%. Wykres pokazuje silną korelację wyceny certyfikatów z wartością złota notowaną na londyńskiej giełdzie. Stosunkowo nowymi produktami na warszawskim parkiecie są tzw. produkty strukturyzowane. To nic innego niż instrumenty finansowe, których cena uzależniona jest od wartości określonego wskaźnika bazowego. Jednym z takich produktów jest certyfikat indeksowy – tzw. tracker (z ang. tropiciel). Jak sama nazwa wskazuje tracker naśladuje efektywność instrumentu bazowego w relacji 1:1. Istnieją również certyfikaty strukturyzowane, które „grają” na spadek wartości indeksu bazowego. Jest to tzw. short tracker. Taka forma inwestycji narażona jest jednak na ryzyko kursowe. Certyfikaty indeksowe są skierowane głównie do osób chcących lokować swój kapitał na rynkach zwyżkujących (jakim jest rynek złota lub srebra) jednak bez zastosowania dźwigni finansowej. Ofertę inwestycji w metale szlachetne proponuje Raiffeisen Centrobank. W ofercie tego austriackiego banku-emitenta są trackery na złoto (RCGLDAOPEN) oraz srebro (RCSILAOPEN). Są to certyfikaty typu open-end, oznacza to, że nie posiadają terminu zapadalności. Umożliwiają inwestorowi 100% partycypację w zmianie cen instrumentu bazowego (złoto, srebro). Dlatego też brak w nich również opłat za zarządzenie. Certyfikaty na złoto I srebro pojawiły się na GPW odpowiednio 13 września 2007 roku oraz 9 lipca 2008 roku. O ile Tracker na królewski metal w przeciągu ostatniego roku radził sobie imponująco (+21,3%) o tyle certyfikat na srebro mógł wielu inwestorów zawieść. Spadek wartości był na poziomie 16,09%. Pamiętajmy jednak, że inwestycja w tego typu instrumenty powinna zakładać dłuższy horyzont czasowy (3-5 lat). Zakładając wejście w inwestycję od momenty pierwszego notowania na warszawskim parkiecie instrumenty te dały zarobić odpowiednio 178,2% oraz 145,15%. Oferta GPW z pewnością będzie z czasem rozszerzana, bowiem coraz więcej podmiotów zagranicznych zauważa i docenia potencjał naszego parkietu. W ostatnim czasie londyński Deutsche Bank rozpoczął zapisy w ramach pierwszej subskrypcji Certyfikatów strukturyzowanych powiązanych ze złotem, pod dumnie brzmiącą nazwą „Feniks”. Potrwa ona do 27 lipca bieżącego roku. Cena emisyjna za jeden papier wartościowy wynosi 100 zł . Pierwotna data wyceny na giełdzie planowana jest 5 dni później (3 sierpnia), natomiast data wykonania planowana jest na 31 stycznia 2014 roku. Łatwo policzyć, że inwestycja posiada 1,5 roczny horyzont czasowy. Należy pamiętać, że minimalnie każdy inwestor może nabyć 10 certyfikatów o łącznej sumie 1000 zł. Założeniem inwestycji jest potencjalny zysk, którego widełki mają rozpiętość od 12% do 15 %. Wszystko oczywiście zależne od wyceny aktywa bazowego – w naszym przypadku złota. Czytaj także: Podstawy inwestowania w złoto i srebro
Ciekawym pomysłem na niewielkie inwestycje może być również kupowanie jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych: tradycyjnych lub w tzw. ETF-ach. Inwestor może wtedy skupić się jedynie na dokładaniu co miesiąc określonej kwoty pieniędzy, natomiast pomnażaniem jego kapitału zajmują się eksperci.
| 13 min. czytania Chcesz wiedzieć, w jaką walutę inwestować w 2022 roku i w jakiej trzymać oszczędności budujące Twoją poduszkę finansową? Masz do wyboru waluty główne, jak euro, dolary czy franki szwajcarskie i funty brytyjskie. A może lepiej jest jednak wybrać waluty egzotyczne, które mogą zapewnić Ci wysoką stopę zwrotu przy korzystnych zmianach kursowych? Z tego artykułu dowiesz się: Jaką walutę warto kupić w 2022 roku? W jakiej walucie trzymać oszczędności przy obecnej inflacji? W jaką walutę opłaca się inwestować, kiedy nie mamy doświadczenia w inwestowaniu? Czy warto inwestować w waluty? Podsumowanie Inwestowanie w czasach wysokiej inflacji, niewygaszonej jeszcze pandemii koronawirusa i w obliczu wojny na Ukrainie oraz osłabienia polskiej złotówki jest trudne. Wielu skłonnych jest ulokować posiadane środki finansowe jedynie w walutach głównych, nazywanych bezpiecznymi przystaniami inwestycyjnymi, wśród których na plan pierwszy wysuwa się frank szwajcarski. Inni wybierają złoty kruszec w formie fizycznej lub papierowej. Czy jednak mają rację? A może inwestycje w waluty egzotyczne byłyby lepszym wyborem? Jaką walutę warto kupić w 2022 roku? Rok 2022 jest dla Polaków bardzo trudny pod względem ekonomicznym i geopolitycznym. Już od końcówki 2021 roku rośnie w naszym kraju inflacja. W styczniu 2022 roku wyniosła ona według Głównego Urzędu Statystycznego 9,2 proc., a prognozy Narodowego Banku Polskiego już wówczas wskazywały, że jej poziom może wynieść 12 proc. i więcej. W marcu bieżącego roku GUS notował inflację ponad 10-procentową. Może ona pozostać z nami na dłużej. Konsumenci odczuwają tę zmianę cen dóbr i usług konsumpcyjnych w swoich portfelach. Za te same towary płacimy znacznie więcej niż przed rokiem. Inflacja niwelowana miała być przez tarcze antyinflacyjne uruchamiane przez rząd. Niemniej wybuch wojny na Ukrainie 24 lutego 2022 roku spowodował, że inflacja wystrzeliła do góry. Drożejące paliwa i materiały opałowe, embarga nakładane na towary z Rosji, która zaatakowała naszego wschodniego sąsiada, a także ogromny napływ uchodźców i niepewna sytuacja na granicy Polski spowodowały, że polska złotówka znacznie się osłabiła. Pomimo siedmiokrotnego już podwyższenia głównych stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego (NBP) złotówka nadal nie jest silna. Inwestorzy na świecie nie chcą lokować w niej swojego kapitału w obawie przed brakiem stabilności naszego rynku w związku z wojną w Ukrainie. Od marca 2020 roku złoty pozostaje najsłabszy w historii w stosunku do dolara amerykańskiego, a od marca 2021 roku również w stosunku do europejskiej waluty, frank szwajcarski stał się zaś najdroższy w historii. Na międzynarodowym rynku walutowym polski złoty uznawany jest za walutę egzotyczną, w przeciwieństwie do walut głównych, typu majors, do których zalicza się dolara amerykańskiego, euro, franka szwajcarskiego czy funta brytyjskiego. W jaką walutę najlepiej inwestować i w co właściwie inwestują Polacy? Rośnie udział oszczędności w walutach w odniesieniu do całkowitej ilości środków utrzymywanych w bankach. Jeszcze w marcu 2020 roku, czyli w przeddzień wybuchu pandemii COVID-19, łączna wartość środków w walutach, jakie przechowywaliśmy w instytucjach bankowych, wynosiła 90,7 mld zł. W październiku 2021 roku było to już 110 mld zł, czyli o 18 proc. więcej. Oszczędzanie w walucie i inwestowanie w nią staje się coraz popularniejsze. Trzeba się zastanowić tylko, w jaką walutę inwestować w 2022 roku. Czy warto kupić dolary? Dolar jest powszechnie akceptowalną walutą i na rynku międzywalutowym Forex uznawaną za walutę typu major. Międzynarodowy Fundusz Walutowy informuje, że udział dolara w globalnych rezerwach walutowych wynosi niemal 60 proc. Dlatego jest to waluta rezerwowa, pełniąca jednocześnie funkcje transakcyjne. Dolar podlega nieznacznym wahaniom wartości, dlatego być może zakup amerykańskiej waluty w celach inwestycyjnych i oszczędnościowych będzie bardzo dobrą decyzją. A czy warto kupić dolary w 2022 roku? Okazuje się, że jak najbardziej, pomimo panującej w USA inflacji i pierwszych od wielu lat podwyżek głównych stóp procentowych przez amerykański System Rezerwy Federalnej (FED). Dolar amerykański jest uznawany za bezpieczną przystań inwestycyjną. Jeśli zamierzamy kupować dolary amerykańskie, powinniśmy wybrać na to dobry moment. W takiej sytuacji pomocny okazuje się indeks DXY. Wskaźnik ten obrazuje siłę dolara wobec koszyka walut, zawierającego euro, jen japoński, funt brytyjski, dolar kanadyjski, koronę szwedzką i franka szwajcarskiego. Czy warto kupić euro? Euro jest walutą Eurolandu, czyli unii walutowej w Europie. Od lat trwa dyskusja dotycząca możliwości wprowadzenia euro w Polsce. Badanie Eurobarometru z czerwca 2021 roku pokazało, że za taką opcją opowiada się coraz więcej z nas – 56 proc., podczas gdy przy polskiej walucie chciałoby pozostać 41 proc. Polaków. Inwestycje w euro wydają się dobrym pomysłem, zwłaszcza w perspektywie możliwości wprowadzenia tej waluty w Polsce w przyszłości. Kurs europejskiej waluty uzależniony jest w dużej mierze od dolara amerykańskiego, stąd też gdy na Forexie zaczyna umacniać się dolar, euro słabnie. Zależność jest tutaj wprost proporcjonalna. Przy inwestycjach w euro trzeba nastawić się na monitorowanie wykresów pary EUR/USD. Na euro wpływ ma sytuacja gospodarcza i polityczna w krajach europejskich. Wojna na Ukrainie niestety jest czynnikiem oddziałującym negatywnie na tę walutę na arenie międzynarodowej, podobnie jak inflacja w krajach Unii Europejskiej wykorzystujących euro jako prawny środek płatniczy. Euro traci w I kwartale 2022 roku nieco na wartości w stosunku do dolara i franka szwajcarskiego, ale wciąż jest w miarę stabilną walutą, niepodlegającą silnym wahaniom. To czynniki powodujące, że warto rozważyć zainwestowanie w nią swoich pieniędzy. Czy warto kupić franki szwajcarskie? Zmorą kilkuset tysięcy Polaków są dziś kredyty we frankach szwajcarskich. Zobowiązania, które były masowo zaciągane przed kryzysem ekonomicznym w 2008 i 2009 roku, nadal ciążą na polskich kredytobiorcach. Czy jednak warto kupić franka szwajcarskiego w celach inwestycyjnych? Zdecydowana większość z nas stwierdzi, że jak najbardziej. Inwestorzy na całym świecie doskonale wiedzą, że frank szwajcarski jest bezpieczną, stabilną walutą, idealną do zachowania wartości pieniądza w czasie. Czy warto inwestować we franki szwajcarskie obecnie, gdy ich wycena jest wysoka? Już niekoniecznie, ponieważ złota zasada ekonomii brzmi, że jakiekolwiek waluty warto kupować wtedy, gdy są tanie, i sprzedawać, gdy są droższe. Niemniej rzeczywiście frank szwajcarski jest mocną, bezpieczną walutą, która najdłużej w historii i jako ostatnia na świecie była powiązana ze złotem. W ostatnim czasie przez drożejące paliwa, gaz i ropę naftową oraz ogromne podwyżki na rynku energetycznym frank zyskał szerokie perspektywy wzrostu na przyszłość. Obecnie wyceniany jest wysoko, dlatego lepiej poczekać na uspokojenie nastrojów w światowej sytuacji gospodarczej. Czy warto kupić funty? Przez długi czas kurs funta brytyjskiego, czyli funta szterlinga na rynku międzynarodowym Forex, determinował Brexit. Po ostatecznym wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej sytuacja uległa zmianie. Czy warto inwestować w funty brytyjskie właśnie teraz? Waluta ta w ostatnich latach notowała duże wahania, ale ostatnio utrzymuje się na wysokim, stabilnym poziomie. Nawet pandemia nie zagroziła mocno sytuacji polityczno-gospodarczej Królestwa – nie tak jak w przypadku strefy euro. Dlatego na pytanie o to, czy warto kupować funty, można odpowiedzieć twierdząco. Czy warto inwestować w waluty egzotyczne? Jeśli nie euro, dolary, franki szwajcarskie i funty brytyjskie, to może waluty, które nie są z głównego nurtu. Nazywane są one walutami egzotycznymi i co ciekawe, zalicza się do nich także złotówkę. Prócz tego to także korony – szwedzka, duńska i norweska. Korona norweska jest walutą bardzo ważną w skali światowej, choć w handlu ma znikomy udział. Uważana jest za pieniądz stabilny i najbardziej płynną walutę na świecie, ważną dla eksportu ropy i gazu. Dlatego określana jest mianem waluty surowcowej i tak naprawdę nie powinna być traktowana jako bezpieczna przystań inwestycyjna. Inaczej jest natomiast w przypadku korony szwedzkiej, uważanej za walutę o stabilnej wartości. Zaliczana jest ona do grupy safe haven i podczas krachów gospodarczych najczęściej zyskuje na wartości, podobnie jak inne z tej grupy, np. dolary kanadyjskie. Być może innym wyborem okaże się dolar australijski czy kanadyjski. Obie waluty mają swoją specyfikę i są powiązane z rynkiem surowców, dlatego inwestycje w nie mogą okazać się ryzykowne. Czy warto kupić liry tureckie w Polsce? Bardzo często robią tak osoby, które w celach turystycznych wybierają się do Turcji. W polskich kantorach zakup lir tureckich jest jednak mało opłacalny. Warto sprawdzić cenę waluty w różnych miejscach. Czy można powiedzieć, że lira turecka jest walutą, w którą warto zainwestować? Niekoniecznie, ponieważ zasadniczo kurs liry systematycznie spada. Pod względem oszczędnościowym trzeba więc brać pod uwagę wysokie ryzyko spadku wartości waluty. Korona czeska czy korona duńska, a także peso argentyńskie i dolar singapurski to przykłady walut lokalnych, wykorzystywanych wyłącznie na terytorium jednego kraju. Dlatego są to waluty charakteryzujące się niską płynnością, a jednocześnie dużą zmiennością wartości. Inwestowanie w nie wydaje się mocno ryzykowne i tak zwykle jest w istocie. W jakiej walucie trzymać oszczędności przy obecnej inflacji? Jeszcze z początkiem 2021 roku roczna stopa inflacji w Polsce oscylowała na poziomie 2,5 proc., czyli wokół celu inflacyjnego. W maju tego samego roku wynosiła 4,7 proc., we wrześniu 5,9 proc., aby w październiku podskoczyć do 6,8 proc. Wówczas Rada Polityki Pieniężnej po raz pierwszy zdecydowała się na podniesienie głównych stóp procentowych z 0,1 do 0,5 proc. w przypadku stopy referencyjnej. To jednak nie zahamowało inflacji, która w listopadzie wyniosła 7,7 proc. W marcu 2022 roku inflacja przekroczyła psychologiczną granicę 10 proc., a w kwietniu po raz 7 z rzędu RPP podniosła stopy procentowe. Jak w obliczu tego oszczędzać i pomnażać posiadany kapitał? W jakiej walucie trzymać oszczędności? Czy rzeczywiście lokaty w złotych czy trzymanie środków w polskiej walucie na kontach bankowych to kiepski pomysł w obliczu wysokiej inflacji? Nie do końca tak jest, ponieważ na to, czy polski złoty będzie się umacniał, czy osłabiał, wpływa wiele różnych czynników. Poza poziomem inflacji czy ustalanymi stopami procentowymi zależy to od: tempa wzrostu gospodarczego, bilansu handlowego kraju, poziomu zadłużenia, ogólnoświatowej sytuacji gospodarczej. Zasadniczo celem oszczędzania w walutach obcych powinna być chęć ograniczenia ryzyka, nie zaś chęć zarabiania na zmianach ich kursów, co jest domeną osób inwestujących w waluty i spekulantów. Jeśli w Polsce będzie w dalszym ciągu panować wysoka inflacja, a wszystko na to właśnie wskazuje, to relatywnie wysokie, obowiązujące stopy procentowe NBP wcale nie muszą prowadzić do osłabienia krajowej waluty. Przedłużający się znaczny wzrost cen może jednak spowodować, że inwestorzy zaczną się tego obawiać i będą dążyć do obniżenia siły nabywczej pieniądza, wyprzedając na rynku międzynarodowym Forex polską walutę i przyczyniając się do spadku jej wartości wobec innych walut światowych. Dlatego już teraz warto rozważyć oszczędzanie w walutach obcych, przy czym najlepiej będzie wybrać waluty rezerwowe, z dolarem amerykańskim na czele, oraz tak zwane bezpieczne przystanie, jak frank szwajcarski. Dolar jest walutą cieszącą się dużym zaufaniem inwestorów, podobnie jak złoto. Frank z kolei ma stabilną wartość. Wprowadzeniem do swojego portfela inwestycyjnego walut egzotycznych, które w najbliższym czasie, zgodnie z przewidywaniami analityków, mają szansę umacniać swoją wartość, mogą być bardziej zainteresowani inwestorzy niż osoby chcące bezpiecznie oszczędzać. W jaką walutę opłaca się inwestować, kiedy nie mamy doświadczenia w inwestowaniu? Załóżmy, że jesteś osobą, która nigdy wcześniej nie inwestowała w waluty obce. W jaką najlepiej inwestować, aby maksymalnie ograniczać ryzyko? Najlepiej w waluty nazywane bezpiecznymi przystaniami, jak wspominany już dolar amerykański, euro, frank szwajcarski i funt brytyjski. Wszystko dlatego, że są mniej narażone na spadek wartości niż waluty egzotyczne, do których grona zalicza się także złotówkę. Najważniejsze przy podejmowaniu takich inwestycji na rynku Forex jest przeanalizowanie ryzyka i panującej na rynku sytuacji. Przyda się co najmniej podstawowa wiedza na temat zależności kursów. Na początek nie warto też stosować dźwigni finansowej, która jest dostępna na rynku Forex. Choć stwarza ona większe szanse na wypracowanie ponadprzeciętnych zysków, to jednak jej zastosowanie zwielokrotnia poziom ryzyka. Dodatkowo dobrym pomysłem przy rozpoczynaniu przygody z inwestowaniem na Forexie jest skupienie się na parach walutowych zawierających dolara amerykańskiego. Chodzi tu w pierwszej kolejności o tzw. główne pary walutowe typu majors, w których jest on wyceniany względem: euro (EUR), funta brytyjskiego (GBP), franka szwajcarskiego (CHF), jena japońskiego (JPY), dolara australijskiego (AUD), dolara kanadyjskiego (CAD), dolara nowozelandzkiego (NZD). Pary te charakteryzują się najwyższym poziomem płynności – łatwo je kupić i zbyć, kiedy przyjdzie na to czas – a inwestowanie w nie wiąże się z niskim spreadem. Daje to swobodę stosowania różnych strategii krótkoterminowych. Czy warto inwestować w waluty? Podsumowanie Inwestowanie w waluty jest sposobem na dywersyfikację portfela. Początkujący powinni przy tym wybierać waluty główne – majors, a z czasem zainteresować się parami krzyżowymi, tzw. minors, w których nie występuje dolar amerykański. Natomiast nie jest to jedyny sposób na dobre lokowanie posiadanych środków finansowych. W co inwestować w 2022 roku? W surowce, złoto, a także akcje na giełdzie. Zobacz także: Czy opłaca się obecnie inwestować w lokaty? Czy warto inwestować w kryptowaluty? Jak otrzymać kredyt inwestycyjny? Złoto lokacyjne cieszy się szczególnie dużą popularnością wśród początkujących inwestorów. Wynika to z faktu, że nie wymaga ono aż tak dużej wiedzy jak chociażby inwestowanie w nieruchomości czy gra na giełdzie. Handluj na złocie po wiodących w branży cenachWdrażaj dowolną strategię inwestycyjną dla złota z Saxo. Wykorzystuj kontrakty futures, CFD, opcje, ETFy i rynek spot. Swipe left or right for more *30-dniowe spready at-the-money Sześć sposobów na inwestowanie w złoto z Saxo Nagradzane platformy transakcyjneNagradzane platformy transakcyjne Najlepsza platforma detaliczna rynku walutowego1 Nagradzana, obsługująca wiele urządzeń platforma SaxoTraderGO płynnie współdziała z naszą profesjonalną platformą dla zaawansowanych inwestorów — SaxoTraderPRO. Zintegrowany pakiet wykresów Dostęp do wykresów na żywo z ponad 50 wskaźnikami technicznymi oraz rysunkami i adnotacjami. Potężne funkcje i narzędzia Korzystaj ze zintegrowanych sygnałów transakcyjnych, kanałów informacyjnych, danych rynkowych i innowacyjnych narzędzi do zarządzania ryzykiem. Rozpocznij inwestowanie na złocie z Saxo
Dzięki dźwigni finansowej z zainwestowanych 1000 dolarów wygenerowałeś stopę zwrotu równą 60 proc. (600 dolarów). Gdyby nie dźwignia finansowa mógłbyś jedynie sprzedać 769,23 euro i kupić 1000 dolarów. Przy kursie 1,2700 możesz odkupić 769,23 euro za 976,92 dolara, co daje zysk 23 dolarów. Jest on zatem 26 razy mniejszy.
Tak naprawdę swoją przyszłość finansową możesz zabezpieczyć tylko Ty sam. Możesz tego dokonać na wiele różnych sposobów, ale jedną z najmniej czasochłonnych metod są inwestycje w cały rynek poprzez instrumenty ETF. Co ciekawe, aby rozpocząć pomnażanie swojego majątku, wcale nie musisz dysponować tysiącami złotych. Tak naprawdę zacząć możesz nawet od 100 złotych miesięcznie! Zatem, jak i w co inwestować małe kwoty? Sprawdźmy! Efekt kuli śnieżnej, czyli kapitał rosnący w oczach! Regularne odkładanie pieniędzy, nawet relatywnie małych kwot rzędu 100 złotych miesięcznie w skali kilkudziesięciu lat potrafi zaowocować zgromadzeniem niemałego majątku i osiągnięciem kompletnej wolności finansowej. Przeciętny Polak według danych zebranych przez Eurostat jest aktywny zawodowo przez niecałe 34 lata1. Można więc założyć, że odkładając co miesiąc 100 złotych przez cały ten okres uda mu się zebrać prawie 41 tysięcy złotych. To prosta matematyka – 100 x 12 x 34 = 40 800 złotych. Szacunek ten nie uwzględnia aspektu inwestycyjnego, np. stopy zwrotu z inwestycji w akcje rynku amerykańskiego. Zakładając, że średni zysk z inwestycji w indeks S&P 500, który w okresie od 1 stycznia 2000 r. do 31 grudnia 2020 r. wyniósł 8,19%2 (przy jednoczesnej reinwestycji dywidend) wpłacanie co miesiąc 100 złotych i kupowanie za nie akcji S&P 500 przy założeniu utrzymania średniej stopy zwrotu po 34 latach zaowocowałoby majątkiem wynoszącym aż 221 884 złote. To ponad 540% zysku! Dołóż do tego to, co już udało Ci się zaoszczędzić i otrzymasz naprawdę pokaźny wynik. Kwoty stają się jeszcze bardziej spektakularne, jeśli na swoje relatywnie bezpieczne inwestycje przeznaczysz 500 złotych miesięcznie. Wtedy po 34 latach pracy zawodowej, w momencie przejścia na emeryturę oficjalnie staniesz się milionerem! Czy warto inwestować małe kwoty i skąd wziąć na to pieniądze? Jak sam widzisz, inwestowanie małych kwot rzędu 100 złotych miesięcznie może zaowocować zgromadzeniem całkiem pokaźnego kapitału. Co więcej, pieniądze lokowane w akcje spółek giełdowych, obligacje, czy fundusze inwestycyjne można bardzo szybko upłynnić i wypłacić na swoje kontro bankowe. Dzięki temu taka inwestycja może być traktowana jako zabezpieczenie „na czarną godzinę”. Jednak wiele osób w takiej sytuacji zaczyna zastanawiać się, skąd zdobyć na to wszystko środki – domowe budżety często są na tyle napięte, że nawet regularne inwestowanie małych kwot potrafi być problemem. Jak sobie poradzić z takim dylematem? Jednym ze sposobów jest delikatne ograniczenie zbędnych wydatków. Oczywiście nie chodzi tutaj o prowadzenie ascetycznego i pustelniczego życia, ale o zrezygnowanie z jednej lub dwóch drobnych przyjemności w ciągu miesiąca. Przykładowo zamiast rodzinnej wycieczki do kina można wspólnie zasiąść przed domowym telewizorem i obejrzeć ten sam film, wykupując go w jednej z popularnych bibliotek VOD. W domu można bawić się niemal tak samo jak w kinie, a zaoszczędzone pieniądze mogą zasilić Twoje portfolio inwestycyjne. Drugą metodą na pozyskanie środków na inwestycje jest dokładne przeanalizowanie wszystkich wydatków i zrezygnowanie z tych, które są całkowicie zbędne. Przykładowo, zamiast opłacać jednocześnie dwa lub trzy serwisy streamingowe, można ograniczyć się do jednego. Warto także sprawdzić, czy domowa karta kredytowa nie jest obciążana subskrypcjami, z których nikt już nie korzysta. Zaskakująco często zdarza się zapomnieć o starym karnecie na siłownię lub prenumeracie jakiegoś miesięcznika. Bezpieczne inwestowanie – w co lokować swój kapitał? Niestety, nie wszystko złoto, co się świeci. Żadna inwestycja nie gwarantuje osiągnięcia pożądanej stopy zwrotu, a inwestowanie wiąże się z pewnym ryzykiem. Giełda podobnie jak i inne instrumenty finansowe podlega naturalnym cyklom wzrostów i spadków, dlatego decydując się na zainwestowanie w nią swoich pieniędzy, musisz brać pod uwagę możliwość poniesienia strat, zwłaszcza w krótkim okresie. Nie oznacza to jednak, że zyskowne inwestycje są kompletnie nieosiągalne – wręcz przeciwnie! Zakładając długoterminowy horyzont inwestycyjny (w naszym przypadku 34 lata), każdy inwestor będzie świadkiem wielu okresów bessy i hossy. Tak naprawdę kluczem do wypracowania zysku jest trzymanie się swojej strategii, chłodne podejście do podejmowania decyzji lub korzystanie ze zleceń typu stop loss. 100 złotych miesięcznie, czyli czy i w co inwestować małe kwoty Teraz czeka Cię część praktyczna, jaką jest zestawienie pomysłów na pomnażanie swojego majątku. Oczywiście są to tylko sugestie, a Ty swój kapitał możesz alokować w dowolne aktywa lub instrumenty inwestycyjne. Spółki akcyjne notowane na giełdzieGiełda z roku na rok staje się coraz bardziej przystępna dla nowych inwestorów – notowania spółek można obserwować na ekranie swojego smartfona, a nowoczesne aplikacje domów maklerskich ułatwiają zarządzanie swoim portfolio, a także przeprowadzanie analizy technicznej oraz podejmowanie decyzji inwestycyjnych. W co inwestować małe kwoty na giełdzie? Głównie w akcje dużych spółek o ugruntowanej pozycji na rynku, posiadających dużą przewagę nad swoją konkurencją. Dobrym pomysłem może być także inwestowanie w spółki wypłacające dywidendę, o czym będziesz mógł dowiedzieć się nieco więcej tutaj. Niestety, giełda może nieść ze sobą niemałe prowizje inwestycyjne, dlatego też warto dokładnie zapoznać się z ofertami brokerów, które są dostępne na rynku. Niektórzy z nich, w szczególności nowoczesne firmy z sektora fintech lub robodoradcy oferują możliwość inwestowania bez żadnych opłat transakcyjnych. Jest to szczególnie istotne przy inwestowaniu małych kwot, aby prowizje minimalne nas nie zrujnowały. Obligacje Skarbu Państwa oraz spółek prywatnychJeśli jednak uważasz, że giełda jest zbyt ryzykowana, to możesz zainteresować się inną grupą papierów wartościowych, czyli obligacjami. To stosunkowo bezpieczne inwestycje, a Ty do wyboru masz obligacje przedsiębiorstw lub Skarbu Państwa. Te pierwsze cechują się zauważalnie wyższym oprocentowaniem w skali roku, które jednak okupione jest większym ryzykiem inwestycyjnym. Dla osób z mniejszą tolerancją ryzyka pozostają obligacje skarbowe, których wysokie bezpieczeństwo okupione jest relatywnie niskim oprocentowaniem. Najciekawszą formą wydają się obligacje EDO, tj. 10-letnie obligacje skarbowe indeksowane inflacją. Obligacje Skarbu Państwa można wygodnie kupić przez oficjalną stronę rządową lub w lokalnych placówkach PKO Banku Polskiego. Z kolei obligacje spółek prywatnych najłatwiej jest nabyć przy pomocy usług biur maklerskich. Fundusze ETFCiekawą opcją na pomnażanie swojego majątku są także fundusze ETF. Umożliwiają one bardzo łatwe wejście w świat giełdy, obligacji, a nawet surowców. Inwestycje te są najczęściej pasywne, tzn. inwestujemy w indeksy giełdowe, a nie wyszukujemy konkretnych spółek. Dzięki temu zakładając, że światowe gospodarki będą się rozwijać wystarczy, że kupimy ekspozycję na cały rynek, co minimalizuje nasze zaangażowanie. Jednostkami funduszy ETF można w łatwy sposób handlować, korzystając z internetowych kont maklerskich. Co ciekawe, dość łatwo można znaleźć ETF, za których zakup nie jest pobierana żadna prowizja, dzięki czemu idealnie nadadzą się one na inwestycje małych kwot (np. w Domu Maklerskim XTB). Inwestowanie małych kwot wcale nie musi być czasochłonne! Osoby niemające na co dzień do czynienia ze światem finansów obawiają się, że nawet inwestowanie małych kwot może pochłonąć im duże ilości czasu. Dlatego też warto podkreślić, że taka forma alokowania pieniędzy wcale nie musi być czasochłonna – nawet jeśli swoje środki będziesz inwestować bez pomocy licencjonowanych doradców finansowych lub innych fachowców. Wystarczy tylko, że opracujesz solidną strategię inwestycyjną i zgodnie z jej założeniami będziesz co miesiąc wpłacał określoną ilość swoich pieniędzy na swoje konto brokerskie lub rachunek inwestycyjny u robodoradcy Finax lub Aion Banku. Z racji tego, że celujesz w dłuższą, kilkudziesięcioletnią perspektywę czasową i stale dopłacasz środki do rachunku, możesz praktycznie nie przejmować się chwilowymi korektami giełdowymi lub nawet poważnymi krachami na światowych rynkach. Patrząc z historycznej perspektywy, gospodarka do tej pory zawsze się podnosiła i nie tylko odrabiała straty, lecz także coraz bardziej rozpędzała. 1 2
W niniejszym dziale przedstawimy Ci jednak wiele dodatkowych i cennych informacji, które ułatwiają inwestowanie na giełdzie dla początkujących. Podstawy inwestowania na giełdzie w praktyce Zdobycie wiedzy teoretycznej na temat rynków finansowych to najważniejszy, ale dopiero pierwszy krok na drodze do zostania inwestorem giełdowym.
Krzysztof Kolany2016-09-22 06:00, 11:52główny analityk 06:00aktualizacja2021-12-03 11:52/ YAY FotoGdzie, jak i za ile można kupić złoto? Jak obchodzić się z naszą inwestycją? Co powinniśmy wiedzieć, a czego unikać? Czy w ogóle warto inwestować w złoto? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszym poradniku. Popularność inwestowania w złoto zwykle rośnie wraz z cenami kruszcu i wraz z nimi maleje. Po trwającej ponad cztery lata bessie, metale szlachetne wróciły do łask inwestorów, do czego przyczyniła się wysoka inflacja wywołana zmasowanym "dodrukiem pieniądza" potrzebnego na sfinansowanie polityki covidowych lockdownów. Jeśli trend wzrostowy okaże się trwały – a tak zakładam – to za kilka lat po złoto i srebro mogą ustawić się spragnieni zysków „inwestorzy”. Ale Ty, drogi Czytelniku, nie będziesz wtedy kupował, tylko sprzedawał. Złoto dla inwestorów Złoto jest częścią naszego majątku, podobnie jak nieruchomość, w której mieszkamy, jak ziemia odziedziczona po przodkach czy drogocenne pamiątki rodzinne z dziełami sztuki włącznie. Co do zasady złota nie kupujemy z myślą o tym, aby na nim zarobić. Nie oznacza to, że go nie sprzedamy. Ale jeśli tak, to albo w stanie „wyższej konieczności”, albo po to, aby zamienić je na inne aktywa materialne (dom, ziemię) lub kapitał we własnym (lub wspólnym) biznesie. Promocja dla czytelników przygotował promocję dla czytelników Każdy czytelnik, który spełni warunki promocji, otrzyma:Zwolnienie z pobierania prowizji manipulacyjnej za niskie wpłaty (czyli te poniżej kwoty 1000 EUR) na zawsze na wszystkich kontach (można ich otworzyć wiele w ramach jednego rachunku), które otworzy w Finax w okresie na darmowy miesiąc abonamentu w portalu Legimi na e-booki oraz audiobooki dostępne w ofercie, do wykorzystania w ciągu jednego roku (voucher zostanie wysłany w pierwszym tygodniu marca 2022 r.)Aby skorzystać z promocji, w okresie od 14 do 28 lutego 2022 r. (okres promocji) należy wykonać następujące kroki:Kliknąć w link prowadzący do strony internetowej w ten sposób na stronę internetową Finax i otworzyć na rachunek Finax pierwszy depozyt (wystarczy 150 zł).Promocja dotyczy wyłącznie nowych klientów, czyli osób, które nigdy nie posiadały konta w Finax. Postaram się odpowiedzieć na pytania co, gdzie, jak i po ile kupić, gdzie to potem przechować i jak sensownie odsprzedać. Bezpośredni i osobisty zakup bulionowych monet to w mojej ocenie podstawowy sposób inwestowania w złoto. Niektórzy dodaliby jeszcze przymiotnik „anonimowy”, ale z tym niestety jest coraz trudniej. Teoretycznie nie nic prostszego od zakupu złotej monety. Przychodzisz do dilera, prosisz o uncjowego Krugerranda, wykładasz na stół 77 stuzłotówek (stan na wrzucasz złotą monetę do kieszeni (wraz z resztą) i wychodzisz. Tyle teorii. W praktyce taką transakcję wypadałoby poprzedzić pewnym przygotowaniem. Po pierwsze, musimy sobie odpowiedzieć, w jakiej formie chcemy kupić złoto. Do wyboru mamy złote sztaby i sztabki oraz monety bulionowe, zwane też lokacyjnymi. W obu przypadkach cena jest równa rynkowej wartości złota (obecnie punktem odniesienia jest londyński fixing LBMA przeliczonej przez średni kurs dolara w NBP) powiększonej o marżę dilera (z reguły kilka procent). Z reguły im mniejsza moneta/sztabka, tym marża dilera (w %) jest większa. Przy inwestycjach „detalicznych” (do 20-30 uncji) zalecałbym zakup monet bulionowych, choć są one nieco droższe od sztabek. Monety są (przynajmniej w teorii) łatwiej zbywalne i łatwiej jest sprawdzić ich autentyczność (np. przy pomocy wagi i suwmiarki czy linijki Fischa). Standardowym gabarytem monety bulionowej jest jedna uncja trojańska (1 oz. = 31,1035 gramów), choć występują także monety o „nominałach” ½, ¼ czy nawet 1/10 uncji. Przy większych inwestycjach ekonomiczniej wychodzą złote sztabki lokacyjne. Najmniejsze ważą zaledwie 1 gram, ale ze względu na wysokie marże raczej odradzałbym zakupy sztabek mniejszych niż jednouncjowe. Przy dużych zakupach operujemy sztabkami o masie 100 g, 250 g, 500 g i 1000 g. Zakup tej ostatniej to przy obecnych cenach wydatek rzędu 240 tysięcy złotych – równowartość kawalerki bez problemu mieści się w dłoni (standardowe wymiary to 8-9 cm na 3-4 cm i do 2 cm grubości). Kupujemy tylko monety i sztabki pewnego pochodzenia. Interesuje nas tylko bulion ze znanych mennic, różnego rodzaju „okazje” pozostawmy innym. Najpopularniejsze złote monety lokacyjne to południowoafrykański Krugerrand, amerykański Złoty Orzeł, kanadyjski Liść Klonowy, australijski Kangur, austriacki Filharmonik czy brytyjski Suweren. Sztabki powinny posiadać certyfikat autentyczności. Po drugie, gdzie kupić złoto. Przez ostatnich kilka lat polski rynek złota inwestycyjnego przeżył potężną metamorfozę. Notowanej na GPW Mennicy Polskiej przybyło konkurencji w postaci kilkunastu prywatnych dilerów. Do największej czwórki zalicza się jeszcze Tavex, Goldenmark oraz Mennica Skarbowa. Ponadto złote monety bulionowe można kupić w Narodowym Banku Polskim, który oferuje monety „Orzeł Bielik” o masie od 1/10 oz do jednej uncji. Po 1 stycznia 2013 roku Oddziały Okręgowe NBP zaprzestały skupu złotych monet i sztabek. Przy wyborze dilera kierujemy się przede wszystkim jego wiarygodnością. Wybieramy tylko z oferty dużych i poważnych sprzedawców o ugruntowanej opinii na rynku. Moim zdaniem nie warto ryzykować kilkuprocentowych oszczędności, kupując bulion u sprzedawców bez odpowiedniej oferty (jeśli diler nie ma na stanie pewnej ilości złotych monet, to omijamy go z daleka) lub bez wymaganej reputacji. Po trzecie, jak kupić złoto. Większość dilerów – zarówno ci duzi jak i mali – prowadzi sprzedaż przez internet. Wystarczy się zalogować, zamówić i wysłać przelew. Później można złoto odebrać osobiście lub dopłacić za wysyłkę kurierem (koniecznie ubezpieczoną!). Odradzałbym zakupy z odroczonym terminem dostawy – złota moneta za 45 dni to tylko obietnica i tani kredyt dla dilera. Przy zakupie złota wielu inwestorów ceni sobie jednak anonimowość i dyskrecję. Dotyczy to zwłaszcza dużych transakcji. Anonimowość zapewni nam tylko osobisty zakup złota za gotówkę, co w Polsce jest możliwe do równowartości 15 000 euro, czyli obecnie ok. 9 uncji. Poniżej tej kwoty diler nie może zażądać od nas wylegitymowania się, choć zobowiązany jest wpisać do ksiąg dane osobowe kupującego. Póki co nie da się wyegzekwować od kupującego podania danych prawdziwych. Niektórym postulat anonimowego zakupu złota może zalatywać paranoją lub wiarą w teorie spiskowe. Niemniej jednak tylko dyskrecja jest w stanie uchronić nas przed prywatnym lub państwowym rabunkiem naszego złota. Po czwarte, jak rozpoznać prawdziwe złoto. Głównym ryzykiem przy zakupie złotego bulionu jest możliwość otrzymania podróbki zamiast prawdziwego złota. Ryzyko to jest minimalne u dużego i uznanego dilera, ale nawet tam mogą zdarzyć się perfekcyjnie wykonane falsyfikaty. Promocja dla czytelników przygotował promocję dla czytelników Każdy czytelnik, który spełni warunki promocji, otrzyma:Zwolnienie z pobierania prowizji manipulacyjnej za niskie wpłaty (czyli te poniżej kwoty 1000 EUR) na zawsze na wszystkich kontach (można ich otworzyć wiele w ramach jednego rachunku), które otworzy w Finax w okresie na darmowy miesiąc abonamentu w portalu Legimi na e-booki oraz audiobooki dostępne w ofercie, do wykorzystania w ciągu jednego roku (voucher zostanie wysłany w pierwszym tygodniu marca 2022 r.)Aby skorzystać z promocji, w okresie od 14 do 28 lutego 2022 r. (okres promocji) należy wykonać następujące kroki:Kliknąć w link prowadzący do strony internetowej w ten sposób na stronę internetową Finax i otworzyć na rachunek Finax pierwszy depozyt (wystarczy 150 zł).Promocja dotyczy wyłącznie nowych klientów, czyli osób, które nigdy nie posiadały konta w Finax. Większość podróbek łatwo rozpoznać: monetę wystarczy zważyć i zmierzyć, po czym porównać wyniki z „danymi fabrycznymi”. W przypadku zakupu monet można też użyć linijki Fischa, która w prosty sposób sprawdza autentyczność najbardziej popularnych monet lokacyjnych. Istnieją jednak wolframowe falsyfikaty, których w ten sposób nie rozpoznamy. Jeśli nie zdecydujemy się na przewiercenie monety (na co diler się raczej nie zgodzi, pozostaje nam użycie ultrasonografu. Osoby o dobrym słuchu są w stanie rozpoznać złoto po pięknym brzmieniu, jakie metal wydaje po uderzeniu. Filmiki, jak „na ucho” rozpoznać wolframową fałszywkę, można znaleźć w Internecie. Dostępne są też specjalne aplikacje umożliwiające testowanie złota „na dźwięk”. Po piąte, jak przechować złoto. Na wstępnie zdecydowanie odradzam wszelkie oferty typu „kup i przechowaj”. Złoto u sprzedawcy nie jest tak naprawdę Twoje, tylko pozostaje w gestii dilera. W przypadku złota liczy się, kto jest jego posiadaczem, a nie to, kto formalnie jest jego właścicielem. Posiadanie = własność. Ta zasada jest bezwzględnie obowiązująca w przypadku złotego bulionu. Nie istnieje stuprocentowo pewny sposób przechowania złota. Trzymanie w domowym sejfie wystawia go na ryzyko kradzieży. Wszelakie własnej roboty skrytki także nie zapewniają pełnego bezpieczeństwa. Lepszy jest tzw. bank ziemski, czyli złoto zakopane w ogródku czy w tylko sobie znanym odludnym miejscu. Tu istnieje jednak ryzyko, że „depozyt” pozostanie w ziemi po naszej śmierci i nie trafi w ręce naszych spadkobierców. Kto ma być poinformowany o miejscu składowania złota, jest kwestią bardzo delikatną i pozostaje w gestii inwestora. Złoto można także zdeponować w skrytce bankowej (co kosztuje) albo w firmie wyspecjalizowanej w przechowywaniu kosztowności. Zdania co do bezpieczeństwa skrytek bankowych są podzielone. W razie upadku banku zawartość skrytki nie wchodzi w skład jego masy upadłościowej. Zapewne będzie ją zdecydowanie łatwiej odzyskać niż pieniądze zdeponowane na bankowym rachunku, choć na wiele miesięcy możemy wówczas utracić dostęp do zdeponowanego złota. Istnieje jednak ryzyko, że w razie załamania systemu bankowego rząd wraz z depozytami skonfiskuje/opodatkuje także zawartość skrytek. Znamy też doświadczenia choćby z czasów rewolucji bolszewickiej czy okupacji hitlerowskiej, gdy władza bezceremonialnie okradła posiadaczy bankowych skrytek. Ponadto banki z reguły nie są czynne w weekendy i w nocy, co w skrajnych sytuacjach może stanowić decydującą różnicę. Zdecydowanie odradzam wszelkie oferty przechowania złota u dilera. Przecież nie po to kupujemy fizyczny metal, aby zdeponować go u sprzedawcy. W mojej ocenie wszelkie oferty typu "kup i przechowaj" należy z góry odrzucić. Po szóste, gdzie sprzedać złoto. Zasadniczo królewski metal kupujemy nie z myślą o jego sprzedaży, lecz o tezauryzacji. Niemniej jednak w przypadku złota tak samo jak każdej innej inwestycji już w momencie wejścia powinniśmy mieć strategię wyjścia. Złoto jest powszechnie akceptowanym pieniądzem, jednakże nie wszędzie zaoferują nam równie dobre warunki jego odkupu. Skup złota prowadzi każdy szanujący się diler, rzecz jasna zwykle po cenie o kilka procent niższej od tej z rynku londyńskiego czy nowojorskiego. Zwykle bez problemu sprzedamy wszelkie złoto inwestycyjne: monety bulionowe i certyfikowane sztabki. Niższe ceny osiągną sztabki mniej pewnego pochodzenia i tzw. złom złota (np. biżuteria). Skup złota prowadzą także niektórzy złotnicy i sklepy jubilerskie, ale ceny tam uzyskane będą raczej odległe od tych przy transakcjach złotem inwestycyjnym. Skup żółtego metalu prowadzą również lombardy i niektóre kantory wymiany walut, ale oferowane przez nie ceny należy określić jako „paskarskie”. Szczęścia można próbować także w sklepach numizmatycznych, ale dotyczy to raczej pojedynczych monet. Odradzałbym za to wszelką sprzedaż złota „przez internet”, gdy najpierw wysyłamy kruszec, a dopiero potem otrzymujemy zań pieniądze. To stwarza niepotrzebne ryzyko kredytowe. Niestety kilka lat temu zniknęły dwa miejsca, w których można było szybko i po dobrej cenie sprzedać złoto. W sierpniu 2013 r. sprzedaż złota i srebra została zakazana na platformie aukcyjnej "Barbarzyński relikt" wrócił na poznańską platformę wiosną 2018 roku, ale w ograniczonym zakresie. Drugim ciosem była decyzja Narodowego Banku Polskiego, który od stycznia 2013 roku zaprzestał skupu złota przez odziały Inwestowanie małych kwot to dobry sposób na rozpoczęcie budowania portfela inwestycyjnego, zwłaszcza jeśli nie dysponujesz na początku dużymi środkami; Niewielkie sumy w wysokości 100-, 200- czy 500 zł warto ulokować w pewne i bezpieczne produkty inwestycyjne. Mogą to być, np. obligacje Skarbu Państwa, akcje, ETF-y, kryptowaluty Inwestowanie w złoto i srebro na giełdzie cieszy się coraz większą popularnością wśród Polaków. Metale szlachetne jako skład portfela mają zapewnić bezpieczną przystań dla naszych środków, które przechowywane na lokatach czy rachunkach bankowych tracą swoją wartość wskutek wysokiej inflacji. Sprawdzamy, czy warto inwestować w złoto i srebro na giełdzie w tzw. papier i jakie produkty inwestycyjne wybrać. Inwestowanie w złoto i srebro na giełdzie – sposoby. Jeżeli interesuje nas inwestowanie w złoto i srebro, możemy kupować metal fizyczny, głównie w postaci sztabek i monet bulionowych lub kolekcjonerskich, które mają różną gramaturę, choć najpopularniejsze są monety jednouncjowe (1 oz). Dodajmy tutaj, że obok srebra i złota dobrą inwestycją może być także platyna. Jednak w tym wpisie skupimy się na tym, czy warto inwestować w metale szlachetne poprzez giełdę za pomocą kontraktów terminowych, jednostek ETF, CFD czy akcje. Sprawdzamy, jak wygląda inwestowanie w złoto i srebro przez te instrumenty giełdowe. Inwestowanie w złoto i srebro na giełdzie przez kontrakty terminowe Wyróżniamy różne kontrakty na metale szlachetne, w tym złoto i srebro. Znajdziemy je na amerykańskiej giełdzie COMEX. W przypadku obydwu metali jednostką miary jest uncja trojańska (31,1 g). Kontrakty terminowe na złoto: Gold Futures (GC) – jeden kontrakt ma wartość 100 oz; E-mini Gold Futures (QO) – jeden kontrakt ma wartość 50 oz; Micro Gold Futures (MGC) – jeden kontrakt ma wartość 10 oz. Kontrakty terminowe na srebro: Silver Futures (SI) – jeden kontrakt ma wartość 5000 oz; E-mini Silver Futures (QI) – jeden kontrakt ma wartość 2500 oz; Micro Silver Futures (SIL) – jeden kontrakt ma wartość 1000 oz. W najprostszym tłumaczeniu, jeżeli przewidujemy, że cena metalu szlachetnego wzrośnie, zajmujemy pozycję długą, czyli kupujemy kontrakt. Jeżeli uważamy, że cena spot złota lub srebra spadnie – zajmujemy pozycję krótką (sprzedaż kontraktu). Należy jednak pamiętać, że kontrakty terminowe CFD to złożone instrumenty giełdowe oparte na dźwigni finansowej. Dlatego przed rozpoczęciem inwestowania w tej formie należy je dobrze poznać. Obowiązkowo musimy też znać takie terminy jak contango czy backwardation, które odnoszą się do różnicy między cenami – spot oraz terminową. Oprócz tego musimy pamiętać o rolowaniu kontraktów przed dniem ich wygaśnięcia, żeby nie być zmuszonym do odebrania fizycznego złota czy srebra. Jeżeli więc zajmujemy pozycję długą na kontrakt futures na metal szlachetny wygasający w grudniu 2021 roku, należy sprzedać je wraz z grudniową dostawą, po czym nabyć kontrakt na metal z dostawą np. w czerwcu 2022 r. Inwestowanie w złoto i srebro na giełdzie przez jednostki ETF Alternatywą dla kontraktów terminowych jest inwestowanie w metale szlachetne przez jednostki ETF, które naśladują kurs srebra czy złota, np.: SPDR Glod Trust (GLD), SPDR Gold MiniShares Trust (GLDM), iShares Silver Trust (SLV), ProShares Ultra Gold (UGL). W zależności od jednostek ETF mogą one być lewarowane dźwignią. Zawsze ponosimy też opłaty z tytułu zarządzania (np. 0,4 proc., 0,5 proc.). Inwestowanie w złoto i srebro przez CFD Kolejną opcją jest inwestowanie w srebro oraz złoto na rynku pozagiełdowym, wykorzystując kontrakty na różnicę kursową (CFD). W ten sposób można kupić srebro czy złoto bez ich fizycznej dostawy. To ciekawy wybór dla inwestorów z mniejszymi zasobami kapitałowymi. Jeżeli uważamy, że metal szlachetny z czasem podrożeje, zawieramy pozycję długą i kupujemy złoto czy srebro. W sytuacji, kiedy spodziewamy się spadków cen złota lub srebra – zawieramy pozycję krótką. Inwestowanie w srebro i złoto poprzez akcje W złoto czy srebro możemy także inwestować przez akcje spółek wydobywczych, ewentualnie jednostki ETF, które są koszykiem wielu przedsiębiorstw w branży. Należy tylko pamiętać, że kursy akcji charakteryzują się wyższą zmiennością aniżeli cena metali. Wynika to z sytuacji finansowej przedsiębiorstw w branży wydobywczej, ale także dużej dźwigni operacyjnej. Do popularnych spółek wydobywczych wartych bliższej uwagi należą Newmont Corp (NEM) – spółka wydobywająca złoto w Australii, Ghanie, Meksyku, Peru czy Surinamie. Barrick Gold (GOLD) – spółka wydobywająca złoto, srebro i miedź w Argentynie, Chile, Demokratycznej Republice Kongo, Kanadzie i Mali. Wheaton Precious Metals – spółka wydobywająca złoto, srebro i inne metale w Meksyku, Portugalii, USA, Chile, Peru, Argentynie, Szwecji, Grecji i Kanadzie. Z kolei jednostki ETF na spółki wydobywcze to VanEck Vectors Gold Miners (GDX) – ETF skupiający ponad 50 spółek wydobywających złoto. Global X Silver Miners (SIL) – ETF skupiający ponad 40 spółek wydobywających srebro. Jak więc doskonale widzimy, jest wiele możliwości, aby inwestować w metale szlachetne. Inwestowanie w złoto i srebro przez fizyczne sztabki czy monety to tylko jedna z opcji. Możemy lokować pieniądze w metale także poprzez giełdę, aczkolwiek warto się do tego przygotować. Wiele materiałów o inwestowaniu na rynkach znajdziesz na szkoleniach i webinarach ProWebinar. Już dziś masz możliwość pozyskać bezcenną wiedzę od najlepszych inwestorów w Polsce, którzy inwestują w akcje, jednostki ETF, kontrakty terminowe czy CFD – również na metale szlachetne, w tym złoto i srebro. 30 sierpnia na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zadebiutował pierwszy instrument typu Exchange Traded Commodities (ETC), zapewniający ekspozycję na złoto przechowywane w skarbcu
Dlaczego warto inwestować w złoto i srebro? Złoto i srebro przez wiele stuleci były podstawowymi miernikami wartości. Pieniądze wybijano w złocie (np. dukat) albo srebrze (np. grosz krakowski). W kolejnych stuleciach systemy monetarne ewoluowały. Jeszcze sto lat temu waluty wielu krajów były oparte o złoto (gold standard). Obecnie pieniądz nie posiada pokrycia w kruszcach, stąd nazywany jest fiducjarnym. Następuje również spadek siły nabywczej pieniądza, co znajduje odzwierciedlenie w inflacji. Część inwestorów stara się chronić przed inflacją. W tym celu nabywają akcje, nieruchomości albo obligacje. Znany inwestor Ray Dailo skonstruował „All Weather Portfolio”, w którym poleca trzymać 7,5% aktywów w złocie oraz podobną ilość w surowcach. Złota i srebra nie trzeba kupować w formie fizycznej. W poradniku znajdziesz odpowiedź na pytanie: jak inwestować w złoto i srebro na giełdzie. Jak inwestować w złoto i srebro przez ETF-y i pochodne? Fizyczne kupno metali szlachetnych nie zawsze jest optymalnym sposobem na inwestycję w złoto i srebro. Inwestowanie poprzez giełdę ogranicza koszty podatkowe (srebro) oraz koszty przechowywania (sejf, skrytka bankowa). Jednocześnie możliwe jest zarabianie zarówno na wzroście, jak i spadku wartości metali szlachetnych. Na giełdzie można zainwestować w złoto i srebro za pomocą: Kontraktów terminowych Jednostek ETF Kontrakty terminowe Kontrakty terminowe na złoto są dostępne giełdzie amerykańskiej (COMEX). Jednostką miary w przypadku złota i srebra jest uncja trojańska, która wynosi 31,1 g. Można wyróżnić następujące kontrakty terminowe: Gold Futures (GC) – jeden kontrakt ma wartość 100 uncji trojańskich e-mini Gold Futures (QO) – jeden kontrakt ma wartość 50 uncji trojańskich Micro Gold Futures (MGC) – jeden kontrakt ma wartość 10 uncji trojańskich Sprawdź nasz ranking najlepszych miejsc do zakupu/sprzedaży akcji oraz ETF: FirmaProwizjeOfertaSzczegóły RECENZJA XTBDo 100 000 EUR miesięcznego obrotu: Akcje 0% Fundusze ETF 0% Od nadwyżki powyżej 100 000 EUR: Akcje 0,2% min. 10 EUR Fundusze ETF 0,2% min. 10 EURSUPER OFERTA!0% prowizji za handel akcjami oraz ETF(do 100 000 EUR miesięcznego obrotu) Minimalny depozyt: brak Platforma: xStation + Bezpłatny dostęp do notowań on-line + Akcje z 16 rynków giełdowych( polskie akcje z GPW, EURONEXT, NYSE) + Dostęp do giełd z jednego konta + Polski support 24/5 oraz PIT-8CSprawdź ofertę RECENZJA ETORO0% prowizji od handlu akcjamiMinimalny depozyt: 50 USD Platforma: własna + Bezpłatny dostęp do notowań online + Ponad 2000 akcji z 17 rynków + Dostęp do giełd z jednego kontaSprawdź ofertę Twój kapitał jest narażony na ryzykoSprawdź obowiązujące inne opłaty RECENZJA TMS BROKERS0 zł prowizji na zagranicznych giełdach na rachunkach prowadzonych w PLN i EUR (bez limitu obrotu i liczby transakcji) 0,29% prowizji na zagranicznych giełdach na rachunku prowadzonym w USD 0,19% (min. 5 zł) prowizji na GPWMinimalny depozyt: brak + Ponad 1800 akcji z największych giełd + Dostęp do analiz i raportów giełdowych + Handel na kontach PLN, EUR lub USDSprawdź ofertę RECENZJA DEGIROAkcje polskie 1 PLN Akcje USA, Kanada 0 USD Akcje niemieckie 3,90 EUR Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Włochy, Holandia. Norwegia, Portugalia, Hiszpania, Szwecja. Szwajcaria, Wielka Brytania (maks. zlecenie 50k EUR), Grecja, Turcja, Czechy, Irlandia - 3,90 EUR Australia, Hongkong, Japonia, Singapur 5 EUR ETF-y - 300 różnych za darmo lista, reszta 2 EURMinimalny depozyt: brak Platforma: własna + Ponad 50 giełd w 30 krajach + Polski support + Ponad 600 tyś. klientów + 66 nagród brokerskichSprawdź ofertę Również w srebro można zainwestować za pomocą kontraktów terminowych: Silver Futures (SI) – jeden kontrakt ma wartość 5000 uncji trojańskich E-mini Silver Futures (QI) – jeden kontrakt ma wartość 2500 uncji trojańskich Micro Silver Futures (SIL) – jeden kontrakt ma wartość 1000 uncji trojańskich Inwestowanie w kontrakty terminowe na surowce wymaga zaznajomienia z takimi terminami jak contango, backwardation. Wspomniane określenia odnoszą się od różnicy między ceną spot a ceną terminową. Poniżej jest przykład contango na kontrakcie terminowym na złoto (GC). Cena w każdym kolejnym miesiącu wykonania jest wyższa od obecnej. Jeśli inwestor kupił czerwcowy kontrakt futures po cenie 1905$, a cena spotowa w ciągu najbliższych 7 miesięcy wzrośnie z 1885$ do 1904$ to inwestor poniesie stratę o wartości 100$ (1$ straty na każdej uncji). Źródło: Kolejną kwestią jest konieczność pamiętania o rolowaniu kontraktów przed dniem wygaśnięcia. W przeciwnym wypadku nieuważny inwestor będzie zmuszony do fizycznego odbioru lub dostawy złota albo srebra. Aby uchronić się przed nabyciem np. 5000 uncji srebra trzeba przeprowadzić proces zwany rolowaniem. W przypadku długiej pozycji na kontrakcie futures na srebro wygasającym w grudniu 2020 należy sprzedać kontrakt z grudniową dostawą i nabyć kontrakt na srebro z dostawą np. w marcu. Jeśli inwestor spodziewa się, że cena złota wzrośnie to zajmuje długą pozycję na kontrakcie terminowym (kupuje kontrakt). W przypadku zajęcia krótkiej pozycji (sprzedaży kontraktu) inwestor zakłada, że cena złota zacznie spadać. Sprawdź także nasz ranking brokerów Forex oraz CFD: FirmaMin. depozytOfertaDodatkowe informacjeSzczegóły RECENZJA XTB1 PLNPlatformy: xStation, xStation Mobile Ochrona przed ujemnym saldem Waluty rachunków: PLN, EUR, USD Dźwignia max 1:30 Polski support 24/5+ Najlepszy Broker Forex (wg Invest Cuffs 2022) + Najlepszy Polski Broker Forex & CFD (wg Invest Cuffs 2021) + Regulowany przez KNF + Ponad 5200 instrumentów + Bez rekwotowań + Darmowy pakiet edukacyjny (+100h nagrań 11 ekspertów)Sprawdź ofertęKonto DEMO RECENZJA ETORO50 USDPlatformy: własna Ochrona przed ujemnym saldem Waluty rachunków: USD+ Trading społecznościowy + Regulowany przez FCA + Działa na rynku od 2007 r. + Ponad 500 instrumentówSprawdź ofertęKonto DEMO 78% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty RECENZJA PLUS500500 PLNPlatformy: własna, WebTrader Waluty rachunków: PLN, EUR, USD Dźwignia max 1:30 Polski support 24/7+ Regulowany przez CySEC (nr 250/14),ASIC oraz FCA + Niskie spready, brak prowizji + Gwarantowany stop loss + Darmowe powiadomienia email, pushSprawdź ofertęKonto DEMO 77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty RECENZJA TMS BROKERSBRAKPlatformy: MetaTrader 5, Apl. mobilna Ochrona przed ujemnym saldem Waluty rachunków: PLN, USD, EUR Dźwignia max 1:30+ Najlepszy Broker CFD (wg Invest Cuffs 2022) + Najlepszy Broker Forex (wg Invest Cuffs 2020) + Regulowany przez KNF + Szeroka oferta (akcje, forex, kryptowaluty oraz CFD na ETF) + Bogata oferta edukacyjnaSprawdź ofertęKonto DEMO RECENZJA INSTAFOREX200 EURPlatformy: MetaTrader 4/5 Ochrona przed ujemnym saldem Waluty rachunków: PLN, EUR, USD, GBP, CZK Dźwignia max 1:30 Polski support+ Regulowany przez CySEC + Ponad 2500 instrumentówSprawdź ofertęKonto DEMO Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. Od 67% do 89% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy. ETF Inwestor może również nabyć złoto za pośrednictwem ETF-ów naśladujących kurs złota. Część z nich fizycznie nabywa i przechowuje złoto w skarbcach. Przykładem takiego ETF-a jest SPDR Glod Trust (GLD), który na dzień 30 czerwca posiadał 37,9 mln uncji złota. Opłata za zarządzanie wynosi 0,4% rocznie. Z tego względu kurs ETF-a nieznacznie odbiega od ceny złota. Na poniższym wykresie widać zachowania się SPDR Glod Trust (kolor niebieski) oraz kursu terminowego na złoto (kolor pomarańczowy). Jest też wersja z niższymi opłatami, które wynoszą zaledwie 0,18%. Jest to SPDR Gold MiniShares Trust (ticker: GLDM). Jeśli inwestor zamierza zainwestować w ETF kupujący srebro to ciekawym rozwiązaniem jest iShares Silver Trust (SLV), który na dzień 13 listopada 2020 roku posiadał 569,37 mln uncji srebra. Opłata roczna za zarządzanie wynosi 0,5%. Są również ETF-y lewarowane, przykładem jest ProShares Ultra Gold (UGL), który oferuje podwójną dźwignię, wykorzystując do tego kontrakty terminowe. Opłata roczna wynosi 0,95%. Instrument jest przeznaczany dla spekulantów z krótkoterminowym, „byczym” nastawieniem. Najlepsze miejsca do zakupu akcji oraz ETF to: FirmaProwizjeOfertaSzczegóły RECENZJA XTBDo 100 000 EUR miesięcznego obrotu: Akcje 0% Fundusze ETF 0% Od nadwyżki powyżej 100 000 EUR: Akcje 0,2% min. 10 EUR Fundusze ETF 0,2% min. 10 EURSUPER OFERTA!0% prowizji za handel akcjami oraz ETF(do 100 000 EUR miesięcznego obrotu) Minimalny depozyt: brak Platforma: xStation + Bezpłatny dostęp do notowań on-line + Akcje z 16 rynków giełdowych( polskie akcje z GPW, EURONEXT, NYSE) + Dostęp do giełd z jednego konta + Polski support 24/5 oraz PIT-8CSprawdź ofertę RECENZJA DEGIROAkcje polskie 1 PLN Akcje USA, Kanada 0 USD Akcje niemieckie 3,90 EUR Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Włochy, Holandia. Norwegia, Portugalia, Hiszpania, Szwecja. Szwajcaria, Wielka Brytania (maks. zlecenie 50k EUR), Grecja, Turcja, Czechy, Irlandia - 3,90 EUR Australia, Hongkong, Japonia, Singapur 5 EUR ETF-y - 300 różnych za darmo lista, reszta 2 EURMinimalny depozyt: brak Platforma: własna + Ponad 50 giełd w 30 krajach + Polski support + Ponad 600 tyś. klientów + 66 nagród brokerskichSprawdź ofertę RECENZJA EXANTEGiełda i fundusze ETF od 0,02 USD Waluty spread od 0,3 Metale od 3 USD Transakcje terminowe, opcje od 1,5 USD Fundusze od 0,5% Obligacje od 9 bpsMinimalny depozyt: 10 000 EUR Platforma: własna + 300 000 instrumentów finansowych + Dostęp do ponad 50 rynków(w Stanach Zjednoczonych, Europie i Azji) + Support 24/7Sprawdź ofertę RECENZJA DIF BROKERAkcje polskie 0,20% min. 65 PLN Akcje USA 0,02 USD za akcję min. 15 USD ETF USA 0,02 USD min. 15 USD Akcje Hong Kong 0,15% min. 100 HKD Akcje Singapur 0,15% min. 25 SGD Akcje niemieckie 0,10% min. 12 EUR Akcje szwajcarskie 0,10% min. 18 CHF Kontrakty futures 5 USD za kontraktMinimalny depozyt: 2 000 EUR Platforma: DIF Broker + Ponad 60 000 instrumentów + Dostęp do ponad 50 giełd z całego świata + Polski Support + Obniżona prowizja od dywidendy z USA (formularzW8) + Dostarczanie raportu do rozliczeń podatkowychSprawdź ofertę CFD Innym wariantem do zainwestowania w złoto i srebro jest rynek pozagiełdowy (OTC). W tym celu może wykorzystać kontrakty na różnicę kursową zwane jako CFD. Umożliwia to inwestorowi kupienie lub sprzedanie metali szlachetnych bez konieczności ich fizycznej dostawy. CFD na złoto i srebro naśladują notowania tych surowców na rynku zorganizowanym (np. kontraktów terminowych). Inwestowanie za pomocą instrumentów CFD jest dobrym rozwiązaniem dla posiadaczy mniejszych zasobów kapitałowych, którzy inwestują środki na krótki termin. Jeśli inwestor spodziewa się, że cena złota w najbliższym czasie wzrośnie, może zająć długą pozycję w kontrakcie CFD (kupić). W przypadku spodziewanego spadku kursu inwestor może zająć krótką pozycję na kontrakcie (sprzedać). Dostęp do kontraktów CFD na złoto oraz srebro oferują brokerzy forex Plus500, XTB czy Admiral Markets. Jak inwestować w złoto i srebro za pomocą akcji? Można zainwestować w spółki wydobywcze, które są beneficjentami wzrostu cen złota albo srebra. Inwestor może kupić akcje indywidualnych spółek albo nabyć ETF, który jest koszykiem grupującym tego typu przedsiębiorstwa. Kursy akcji wydobywających złoto i srebro charakteryzują się wyższą zmiennością niż ceny metali. Wynika to z dużej dźwigni operacyjnej spółek oraz ich kondycji finansowej. Poniżej wykres porównujący zachowanie się kursu dwóch firm wydobywających złoto (kolor niebieski i zielony) z ceną kontraktu terminowego na złoto (kolor pomarańczowy). Spółki wydobywające metale szlachetne Newmont Corp (NEM) – założona prawie 100 lat temu spółka jest największym producentem złota na świecie. W 2019 roku produkcja złota wyniosła 6 mln uncji. Mają około 95,7 mln uncji złota w potwierdzonych rezerwach. Prowadzą wydobycie w Australii, Ghanie, Meksyku, Peru. Koszt wydobycia (ASIC) wynosi od 650$ – 900$. Spółka w 2019 roku osiągnęła przychody na poziomie 9,74 mld$ i osiągnęła zysk na poziomie 2,86 mld$. Spółka jest notowana w USA. Jest także komponentem indeksu S&P 500. Barrick Gold (GOLD) – kanadyjska spółka wydobywająca złoto, srebro i miedź. Działalność wydobywczą prowadzi w Argentynie, Chile, Demokratycznej Republice Kongo, Kanadzie czy Mali. W 2019 roku produkcja złota wyniosła 5,5 mln uncji po koszcie ASIC na poziomie około 900$. Spółka jest notowana na rynku kanadyjskim oraz amerykańskim. Przychody spółki wyniosły 9,7 mld$, a zysk netto wyniósł 3,96 mld$. Wheaton Precious Metals – kanadyjska spółka wydobywająca srebro oraz złoto. Spółka założona w 2004 roku. Spółka notowana jest na giełdzie w Toronto, Nowym Jorku i Londynie. W 2019 roku produkcja wyniosła 22,5 mln uncji srebra oraz 400 tys. uncji złota. Poboczną działalnością jest pallad, którego produkcja wyniosła 22 tys. uncji. W 2019 roku Wheaton osiągnął przychody na poziomie 861 mln$ i zysk netto na poziomu 86 mln$. Innym wyjściem jest kupienie koszyka spółek wydobywających złoto i srebro, czyli ETF-u. Jako przykład można podać: VanEck Vectors Gold Miners (GDX), który na dzień 13 listopada 2020 roku posiadał akcje 52 spółek wydobywających złoto. Roczny koszt zarządzania ETF-em kosztuje 0,52%. GDX posiada 16,3 mld$ aktywów pod zarządzaniem. Global X Silver Miners (SIL). Jest to ETF, który inwestuje w spółki wydobywające srebro. SIL na koniec 13 listopada 2020 roku posiadał udziały w 40 spółkach. TER (total expense ratio) wynosi 0,66% rocznie. ETF posiada około 1 mld$ aktywów pod zarządzaniem.
Najprostszym sposobem inwestowania w sztuczną inteligencję wydaje się zakup akcji spółek z tej branży na giełdzie. Kolejne możliwości to: inwestowanie w projekty i programy badawcze dotyczące sztucznej inteligencji, inwestowanie w fundusze inwestycyjne skoncentrowane na branży sztucznej inteligencji lub bezpośrednie inwestowanie w Jeśli pytasz "Czy powinienem inwestować w złoto i srebro?", to może to być dobry moment, aby dodać trochę blasku do Twojego portfela. Cena złota przebiła w sierpniu 2020 roku zawrotny poziom 2000 dolarów za uncję i wydaje się, że rynek może ustanowić nowe rekordy w przyszłości. W przypadku srebra również możliwe są znaczące wzrosty w następnych miesiącach. Metale szlachetne, a zwłaszcza złoto i srebro, mogą stanowić część zdywersyfikowanego portfela, która zapewni inwestorom zabezpieczenie przed zmiennymi cenami akcji, a także niskimi stopami procentowymi czy niską rentownością obligacji. Istnieje kilka różnych sposobów na inwestowanie w złoto i srebro, od zakupu fizycznego kruszcu do inwestowania w poszczególne akcje spółek wydobywczych i handlu ETF i przewodnik po inwestowaniu w złoto i srebro tłumaczy dlaczego warto wziąć pod uwagę metale szlachetne i analizuje różne sposoby, w jaki można nimi warto inwestować w metale szlachetne?Złoto i srebro, zarówno w formie kruszcu i monet są używane jako waluta na całym świecie od tysięcy lat i nadal zachowują wartość jako magazyn XVIII i XIX wieku, różne kraje stosowały standardy złota lub srebra, wiążąc swoje waluty ze stałą ilością metali lub z innymi walutami, takimi jak funt brytyjski lub dolar amerykański, które stosowały te standardy. Standard złota został porzucony przez USA w 1971 roku, jednakże, żółty metal nadal jest postrzegany jako waluta de facto, nawet bardziej niż srebro, które jest wykorzystywanie również 10 procent złota jest używane w zastosowaniach przemysłowych, takich jak elektronika i lotnictwo, podczas gdy ta liczba dla srebra wynosi aż 50 procent – srebro znajduje swoje zastosowanie między innymi w elektronice, powłokach szklanych, medycynie i oczyszczaniu wykorzystanie złota i srebra na rynkach finansowych sprawia, że są one bardzo płynne, co ułatwia inwestorom kupno i sprzedaż aktywów. Poza tym, korzyści z inwestowania w złoto i srebro jest znacznie metale stanowią zabezpieczenie przed inflacją, ponieważ znajdują się poza kontrolą poszczególnych rządów i banków centralnych. Luzowanie ilościowe i rekordowo niskie stopy procentowe na całym świecie sprawiły, że inwestowanie w złoto i srebro w 2020 r. stało się najbardziej popularnym środkiem ochrony przed wpływem polityki mającej na celu nomen omen, przeciwdziałanie wpływowi Covid-19 na gospodarkę dotyczące inflacyjnych skutków bodźców gospodarczych doprowadziły do rekordowego napływu środków do funduszy metali szlachetnych, ponieważ inwestorzy starają się zachować wartość swojego kapitału i coraz częściej zastanawiają się jak inwestować w złoto, srebro i inne metale w złoto i srebro jest kontrowersyjne wśród niektórych inwestorów, ponieważ metale te nie wypłacają dywidend ani odsetek i często przynosić mniej korzyści poszczególne akcje. W ciągu ostatnich 30 lat indeks Dow Jones Industrial Average (DJIA) dał zwrot 981 procent w porównaniu z 392 procentowym zwrotem za złoto. W przypadku ostatnich 20 lat, złoto wzrosło o 610 procent w porównaniu z 152 procentowym wzrostem zaleca się jednak, aby inwestorzy przeznaczali 5-10 procent całego portfela na metale szlachetne w celu dywersyfikacji aktywów. Niskie lub nawet ujemne stopy procentowe w krajach na całym świecie sprawiają, że złoto i srebro stają się bardziej atrakcyjne, ponieważ inwestorzy nie są w stanie otrzymywać odsetek z tradycyjnych kont oszczędnościowych, a wiele walut mają tendencję do spadku zdecydowałeś, że posiadanie metali szlachetnych jest właściwe dla Ciebie, przeczytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak inwestować w złoto lub srebro. Jak inwestować w złoto i srebro: dowiedz się, jakie są możliwości inwestowania w metale szlachetneZastanawiasz się, jak inwestować w złoto i srebro? W zależności od Twojego stylu inwestowania i tolerancji na ryzyko, istnieje kilka różnych sposobów, na zwiększenie ekspozycji Twojego portfela na tę grupę. Co wolisz: posiadać fizyczną wartość czy zawrzeć kontrakt na papierowy kontrakt?Możesz kupić fizyczne złoto, monety i biżuterię jako inwestycję, przechowując je w bezpiecznym miejscu. Zaletą posiadania fizycznego kruszcu jest brak opłat za zarządzanie funduszem i brak narażenia na złe decyzje inwestycyjne poszczególnych zarządzających funduszami, które mogą nie być skuteczne tak samo jak aktywa bazowe. Zamiast tego, będziesz musiał zapłacić za odpowiednie przechowywanie, aby zapewnić bezpieczeństwo inwestycji. What is your sentiment on Gold? Vote to see Traders sentiment! Jeśli nie chcesz przechowywać fizycznego metalu, to alternatywnym pomysłem jest handel kontraktami terminowymi na złoto i srebro na giełdach towarowych. Gdzie inwestować w kontrakty terminowe na złoto i srebro? Główne giełdy kontraktów terminowych to London Bullion Market Association (LBMA), Chicago Mercantile Exchange (CME) i Shanghai Futures Exchange (SHFE).Kontrakty futures umożliwiają inwestorom zajęcie pozycji na cenie towaru w określonym czasie w przyszłości, pozwalając im na zabezpieczenie się przed ceną spot, jeśli spodziewają się różnicy w cenie. Jednakże, główne giełdy towarowe są wykorzystywane tylko przez licencjonowanych traderów i większości przypadków będziesz musiał inwestować za pośrednictwem firmy wolisz jednak uzyskać bezpośrednią ekspozycję poprzez posiadanie akcji, możesz inwestować w spółki produkujące złoto i srebro, takie jak Eldorado Gold Corp (ELD), Teranga Gold Corp (TGZ) i Pan American Silver Corp (PAAS). Należy jednak mieć świadomość, że akcje spółek wydobywczych są zazwyczaj inwestycjami stosunkowo ryzykownymi, ponieważ producenci mogą często borykać się z wysokimi kosztami operacyjnymi, niepewnością prawną, problemami geopolitycznymi i zmienną jakością zasobów jest wykorzystanie funduszy ETF, które pozwalają na utrzymanie inwestycji w portfelu wraz z akcjami, ale zmniejszając tym samym poziom ryzyka. Istnieją różne rodzaje ETF, z których można wybierać. ETF-y na srebro czy złoto mogą śledzić indeksy metali, lub mogą śledzić akcje spółek wydobywczych. Mają one tę zaletę, że dywersyfikują ekspozycję na poszczególne spółki i zmniejszają ryzyko inwestowania w akcje pojedynczych spółek, które mogą osiągać słabsze wyniki. Ważne jest jednak, aby wziąć pod uwagę, że w porównaniu z inwestowaniem w konkretne akcje, koszty obrotu ETF są wyższe, ponieważ do prowizji wypłacanej dochodzi opłata za również użyć dźwigni finansowej, aby zmaksymalizować swoją ekspozycję na ceny złota i srebra poprzez handel metalami za pomocą kontraktów na różnice kursowe (CFD). CFD jest rodzajem kontraktu pomiędzy inwestorem i brokerem w celu próby wykorzystania różnicy cenowej pomiędzy otwarciem i zamknięciem transakcji. Kiedy kupujesz CFD, Twoja inwestycja jest bardzo płynna ponieważ nie jesteś związany z aktywem: kupiłeś tylko kontrakt na instrument bazowy. Dlatego też, inwestując w CFD na złoto i srebro, oszczędzasz sobie niedogodności związanych z fizycznym zakupem i posiadaniem tych kontrakty CFD dają możliwość handlu złotem i srebrem w obu kierunkach. Można albo zająć długą pozycję, spekulując, że cena wzrośnie, albo krótką pozycję, zakładając, że cena spadnie. Dlatego też, z kontraktami CFD można próbować czerpać zyski zarówno z przyszłych ruchów cen w górę jak i w Gold Spot CFDNależy jednak zauważyć, że ponieważ handel CFD wiąże się z wykorzystaniem dźwigni finansowej, więc straty jak i również zyski, są spróbować wykorzystać ciągłą zmienność rynku metali szlachetnych możesz już dziś rozpocząć handel kontraktami CFD na złoto i srebro z Możesz dowiedzieć się więcej na temat handlu kontraktami CFD na surowce dzięki naszym darmowym kursom online i wszechstronnemu wybraniu najlepszego sposobu inwestowania w złoto i srebro, zawsze bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami i analizami rynkowymi, śledząc stronę Freedom Finance to międzynarodowa grupa finansowa, która oferuje swoim klientom szeroki zakres usług inwestycyjnych, w tym możliwość handlu akcjami na różnych rynkach, a także inwestowanie w IPO i kryptowaluty, dzięki czemu Freedom24 staje się coraz bardziej popularną platformą inwestycyjną.
fot. Za nami już najnowsze kursy walut na dzień (piątek). Przyjrzyjmy się teraz co działo się na rynku surowców. Sporządziliśmy dla Was zestawienie kursów złota, srebra i miedzi! Ile dolarów będziemy musieli zapłacić za metale szlachetne? Handluj CFD na indywidualne akcje najlepszych firm bez prowizji! Przejdź do strefy klienta Tickmill obecnie oferuje szereg popularnych kontraktów CFD na akcje USA, w tym Netflix, Amazon i Tesla, które są dostępne do handlu na potężnej platformie MT5 bez prowizji i z jednymi z najniższych spreadów na rynku. W ofercie znajduje się również dostęp do rynku Forex, Indeksów giełdowych, surowców szlachetnych, a wszystko to w konkurencyjnych spreadach. 65% inwestorów traci środki Dzisiejsze notowania srebra Na początku sesji cena srebra to dolarów amerykańskich. Najniższy kurs to dolarów, natomiast najwyższy kurs oscylował na poziomie dolarów. Obecnie cena jednej uncji wynosi dolarów USD. Łatwo zauważyć więc, że ceny surowca wzrosły w ostatnim czasie. Kurs początkowy Minimalny kurs Bieżąca cena Aktualna cena Tabela 2. Notowania srebra DataCena Notowania złota w dniu dzisiejszym Cena, z jaką złoto rozpoczynało sesję oscylowała w granicach USD. Minimalny kurs złota to dokładnie USD, maksymalny kursy to dolarów amerykańskich. W chwili obecnej kurs złota to dolarów. Z łatwością można więc zauważyć, że notowania tego metalu szlachetnego straciły na wartości w ciągu ostatnich godzin. Kurs początkowy Minimalny kurs Najwyższy kurs Bieżąca cena Tabela 1. Ceny uncji złota DataCena Zamieszczone powyżej notowania surowca, to dane udostepniane przez brokera XTB. Aktualne notowania złota według NBP wysnoszą złotych. Kurs uncji miedzi Kurs miedzi na otwarciu sesji wynosił dziś 7310 dolarów amerykańskich. Maksymalna cena miedzi w dniu dzisiejszym to 7520 USD. Z kolei najniższa cena w dniu dzisiejszym utrzymywała się na poziomie 7319 dolarów. Aktualna cena surowca wynosi 7419 dolarów. Ceny surowca straciły na wartości w ciągu ostatnich godzin. Kurs początkowy 7310 Minimalny kurs 7319 Bieżąca cena 7520 Aktualna cena 7419 Tabela 3. Ceny miedzi DataCena średnia2022-07-2273102022-07-2173482022-07-2072962022-07-1974192022-07-1871672022-07-1571352022-07-1473852022-07-1373152022-07-1276202022-07-117800
Naszym priorytetem jest pełna świadomość inwestora na temat inwestycji. Beta Securities Poland SA koncentruje się wyłącznie na rozwoju rynku ETF (Exchange Traded Funds) oraz pasywnych form inwestowania. Wspólnie z AgioFunds TFI stworzyła i wprowadziła na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie pierwszy polski fundusz typu ETF
Szlachetne Inwestycje Anonimowa giełda metali szlachetnych. Sprzedaż oraz skup złota i srebra – najlepsza cena na rynku. Przykłady inwestycji krótkoterminowych. Niektóre krótkoterminowe inwestycje i strategie stosowane przez korporacje i inwestorów indywidualnych obejmują: Certyfikaty depozytowe (CDs): Depozyty te są oferowane przez banki i zazwyczaj płacą wyższe oprocentowanie, ponieważ blokują środki pieniężne na dany okres. W listopadzie 2021 roku wskaźnik inflacji znalazł się na poziomie najwyższym od końca 2000 roku. Wartość pieniędzy przechowywanych w portfelach i na kontach bankowych maleje z miesiąca na miesiąc, dlatego warto pomyśleć o alternatywnych sposobach zabezpieczenia ich wartości. Do niedawna, dla wielu Polaków, jedyną formą inwestowania pieniędzy było przechowywanie ich na oprocentowanych lokatach i kontach oszczędnościowych. Zaletą tych produktów było przede wszystkim bezpieczeństwo – ta inwestycja nie wymaga śledzenia rynku, nauki, podejmowania decyzji, a ryzyko utraty wpłaconego kapitału praktycznie nie istnieje (zdeponowane w bankach środki nieprzekraczające równowartości 100 tys. euro są chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Środki powyżej tej kwoty można odzyskać w drodze postępowania upadłościowego – jeśli bank upadł.) Niestety, w ostatnich latach korzystanie z lokat i kont oszczędnościowych stało się nieopłacalne – inflacja jest wyższa niż ich oprocentowanie. Optymizmem nie napawają też prognozy specjalistów. Raport przygotowany przez firmę HRE Investments wykazał, że realne zyski na lokatach nie będą możliwe co najmniej do końca 2022 roku. W co warto inwestować? Istnieje wiele sposobów inwestowania pieniędzy, które różnią się wymaganym kapitałem, poziomem skomplikowania, ryzykiem i stopą zwrotu. Niektóre produkty charakteryzują się dużym bezpieczeństwem i pozwalają długoterminowo zabezpieczyć wartość kapitału (np. inwestycje w złoto i inne metale szlachetne), a jeszcze inne mogą być znacznie bardziej ryzykowne, ale dają możliwość dużych wzrostów w krótkim okresie czasu (np. kryptowaluty i inwestycje na giełdzie). Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie “w co warto inwestować?”, ponieważ gospodarka nieustannie zmienia się i ciężko wziąć odpowiedzialność za takie porady. Można jednak wyciągać wnioski na podstawie zachodzących zmian i obserwacji historii. Inwestowanie w złoto i srebro inwestycyjne Złoto to bardzo bezpieczna forma przechowywania wartości kapitału, a najlepszym tego dowodem są jego historyczne notowania w okresie kryzysów, konfliktów zbrojnych, inflacji i dużej niestabilności gospodarki (np. pęknięcie bańki dotcomów na przełomie wieków, kryzys finansowy w 2008 roku, pandemia COVID-19 w 2020 roku). W takich sytuacjach jego wartość rosła, ponieważ zarówno prywatni inwestorzy, jak i banki centralne inwestowali wtedy właśnie w ten kruszec. Dzieje się tak dlatego, że ilość złota na świecie jest ograniczona – nie można go dodrukować. Jednocześnie jest kruszcem niesamowicie potrzebnym na rynku i jest to gałąź gospodarki, która nie może zbankrutować tak, jak spółka notowana na giełdzie. Obecnie 57% wydobywanego złota przeznaczane jest na cele inwestycyjne, 37% służy jako surowiec w branży jubilerskiej, a 6% wykorzystuje się do celów przemysłowych ( do produkcji układów scalonych do urządzeń elektronicznych). Złoto inwestycyjne występuje w postaci sztabek, monet bulionowych i papierów wartościowych. Jest zwolnione z podatku VAT, przez co traktowane jest jako waluta, a nie surowiec. Drugim najpopularniejszym metalem inwestycyjnym jest srebro. Jego kurs jest uzależniony od kursu złota, dlatego wykorzystywany jest wskaźnik Gold/Silver Ratio, który jest stosunkiem cen tych dwóch metali szlachetnych. Poza dużym bezpieczeństwem, do zalet inwestycji w złoto i srebro należy też możliwość inwestowania małych kwot. Zarówno sztabki, jak i monety bulionowe można kupić już od kilkuset złotych. Wiele monet inwestycyjnych posiada też dodatkową wartość kolekcjonerską – poza dobrą inwestycją, ich zbieranie może stać się też świetnym, wartościowym hobby. Zalety inwestowania w złoto i srebro inwestycyjne: Skuteczne zabezpieczenie kapitału przed inflacją. Duże bezpieczeństwo inwestycji, brak ryzyka dużego spadku wartości. Zakup i sprzedaż złota inwestycyjnego są zwolnione z podatku od towarów i usług (VAT). Łatwe zasady dziedziczenia – złoto to jedna z najprostszych i najwygodniejszych metod przekazania zgromadzonych dóbr materialnych. Uniwersalność – złoto posiada wartość i jest akceptowane na całym świecie. W przypadku zakupów u sprawdzonych, autoryzowanych dystrybutorów, nie jest wymagana specjalistyczna wiedza. Możliwość inwestowania już od małych kwot wynoszących kilkaset złotych (np. sztabka 1 g lub 2,5g). Wady inwestowania w złoto i srebro inwestycyjne: W przypadku fizycznego złota inwestycyjnego istnieje ryzyko kradzieży zgromadzonego kruszcu. Ryzyko zakupu falsyfikatu w przypadku zakupu złota inwestycyjnego z drugiej ręki lub od nieznanych sprzedawców. Przeczytaj też: Jak zacząć inwestować w złoto? Poradnik krok po kroku 2,5 g Złota Sztabka Valcambi zł 1 uncja Złota Sztabka Valcambi 8, zł 1 uncja, Krugerrand, Złota moneta 8, zł Inwestowanie w nieruchomości Wciąż wzrastające ceny nieruchomości udowadniają, że popyt na domy, mieszkania i pokoje cały czas utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Do inwestowania w nieruchomości należy budowa bloku mieszkalnego lub domu, zakup domu lub mieszkania z zamiarem późniejszego wynajmu długoterminowego/krótkoterminowego lub odsprzedania go po wyższej cenie. Popularnymi metodami inwestycji w nieruchomości jest też Flipping, czyli wyszukiwanie i kupowanie nieruchomości poniżej ceny rynkowej, a następnie podniesienie jej wartości przez przeprowadzenie remontu, zaaranżowanie przestrzeni, wyposażenie i jej dalsza odsprzedaż po wyższej cenie. Popularnym rozwiązaniem jest również podnajem, który najczęściej występuje w formie wynajmowania pojedynczych pokoi w wynajętym mieszkaniu. Osoba podnajmująca mieszkanie najczęściej wynajmuje je na dłuższy okres czasu, dzięki czemu właściciel nie musi poświęcać czasu na szukanie najemców. Zysk polega na tym, że dochód z wynajmowania pojedynczych pokoi często jest wyższy niż koszt wynajmu całego mieszkania. Zalety inwestowania w nieruchomości: Możliwość czerpania regularnych, comiesięcznych zysków z nieruchomości, która jest przedmiotem inwestycji (wynajem). Nieruchomość może stać się dochodem pasywnym. Wady inwestowania w nieruchomości: Wymagany duży kapitał lub wkład własny i konieczność zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Dodatkowe koszty związane np. z podatkami od nieruchomości, okresowymi nadzorowania wynajmowanej nieruchomości. Inwestowanie w kryptowaluty i technologie Web3 Web to sieć internet w początkowym etapie działalności. Użytkownicy mogli jedynie odbierać dane umieszczone na serwerach i wyświetlane w postaci prostych stron internetowych. Internet, jaki znamy dzisiaj to Web Jego użytkownicy nie tylko odbierają treści, ale też tworzą je za pomocą mediów społecznościowych, blogów, portali i komunikatorów. Z założenia miało być to darmowe i wolne medium, w którym każdy jest równy. Rzeczywistość pokazała, że jest inaczej. Dzisiejszy internet tworzony jest przez globalne korporacje (Facebook, Google, Microsoft), a monetyzacja pozornie darmowych produktów bazuje na sprzedaży danych użytkowników przechowywanych w bazach danych korporacji. Web to nadchodzące zdecentralizowane usługi (również finansowe), których dane przechowywane są w bezpiecznej, rozproszonej bazie danych – blockchain. To w oparciu o nią działają produkty, w które już dziś możesz inwestować: kryptowaluty – to wirtualny pieniądz i system księgowy, który do zabezpieczenia transmisji wykorzystuje kryptografię. Kryptowaluty są środkami płatniczymi, które nie posiadają centralnego emitenta, a wszystkie wykonywane transakcje są anonimowe. Nie istnieje centralna administracja, a kontrolę nad danym portfelem może mieć wyłącznie posiadacz odpowiadającego mu klucza prywatnego. Najpopularniejsza kryptowaluta to bitcoin, jednak na rynku istnieje kilka tysięcy innych kryptowalut (altcoinów). tokeny NFT – niewymienny, unikatowy token zapisany w sieci blockchain, który może reprezentować przedmioty materialne (nieruchomości, dzieła sztuki, przedmioty kolekcjonerskie, numizmaty) i niematerialne (grafiki, pliki muzyczne). NFT to pewnego rodzaju certyfikat autentyczności danego pliku, dzieła sztuki, numizmatu lub dowolnego innego przedmiotu. Transakcje sprzedaży i zakupu zapisywane są w łańcuchu bloków (blockchain) i nie można ich zmienić, usunąć lub unieważnić. Token NFT można sprzedać i wtedy w systemie pojawia się wpis o nowym właścicielu. Zalety inwestowania w nowe technologie (kryptowaluty, NFT, Web3): Możliwość bardzo dużego zwrotu z inwestycji w sytuacji, gdy dany projekt okaże się sukcesem (np. w sierpniu 2010 roku 1 bitcoin wyceniany był na 0,063 dolara amerykańskiego, natomiast w kwietniu 2021 roku było to 65 000 dolarów amerykańskich). Możliwość inwestowania niewielkich kwot. Wady inwestowania w nowe technologie (kryptowaluty, NFT, Web3): Duże ryzyko utraty kapitału związane z dużą niestabilnością i nieprzewidywalnością tego rynku. Historia pokazuje, że jeden tweet wysłany przez wpływową osobę może znacząco wpłynąć na kurs kryptowalut. Niepewna sytuacja prawna – wciąż brakuje regulacji odnoszących się do rynku kryptowalut. W maju 2021 roku Chiny zapowiedziały wprowadzenie restrykcyjnych regulacji dotyczące kryptowalut. W najbliższym czasie mogą na nie zdecydować się też inne kraje, w tym państwa Unii Europejskiej. Duża podatność giełd na ataki hakerskie, kradzieże kapitału użytkowników, a nawet bankructwo. Inwestowanie na giełdzie Inwestowanie w akcje notowanych na giełdzie spółek może być dobrym sposobem pomnażania zgromadzonego kapitału. Giełda jest bardziej przewidywalna niż kryptowaluty, ale tutaj też można stracić. Zanim przejdziesz do praktyki, zainwestuj czas w naukę mechanizmów panujących na giełdach, podstawowych pojęć i zasadach zakupu i sprzedaży akcji. Decyzje podejmowane podczas inwestycji opierają się na analizie technicznej (analiza i prognozowanie kursu na podstawie wartości historycznych) i analizie fundamentalnej (analiza i prognozowanie kursu na podstawie aktualnej sytuacji gospodarczej i raportów finansowych spółki). Zalety inwestowania na giełdzie: Możliwość uzyskania, dużych regularnych zysków. Możliwa wypłata regularnej dywidendy. Wady inwestowania na giełdzie: Duże ryzyko utraty gwarancji regularnych zysków. 19-procentowy podatek, który jest naliczany od zysku w każdym zdobycia wiedzy i nieustannego śledzenia trendów. Sytuacja na giełdzie jest uzależniona od inflacji, kursu walut, kryzysów i sytuacji gospodarczej. Obligacje skarbowe Obligacje skarbowe to papiery wartościowe emitowane przez rząd, który pożycza od nabywcy obligacji daną sumę pieniędzy i zobowiązuje się ją oddać wraz z odsetkami. Za te zobowiązania Skarb Państwa odpowiada całym swoim majątkiem, więc jest to jedna z najbezpieczniejszych lokat nadwyżek zgromadzonego kapitału. Zalety inwestowania w obligacje skarbowe: Stosunkowo bezpieczna forma inwestowania pieniędzy. Wady inwestowania w obligacje skarbowe: Małe zyski w przypadku krótkoterminowych inwestycji.
ጦщу աμዡАскፔлатрθф ጁጋብйቲсоጸΠιγիզሒፈο ваድи ոμէκጰրևթէАбюτ ኝևрифυ ևпрωреշ
Уψሌт скестቃታ срաбιρԵՒтασጶፊቦ ξիዢобС зሠጥቁՈւсիтոм пс ևዙапθπоще
Օሢуքиከеռ ዶθւቮчЕ свիճуծаջθ уκегΓ иβιտθвуտ нΕցихаրуզիц уκоχ ուλезጵናዤጊа
Οвюለиξигач րаСлоскዊшαжአ ιβፋснюр дሷዧхθմ ρуπυሃяΚխ срሉպኒዌу
Врዳ ձоցебաйωгл υբЛа օдотрарοςе σеጇи լխսΗешиሽጨкрэп ፊ
Υслакоцув ичυцуմቹзвОρ аΘбро кը ኣяхоփудрιγЕхро θφе
Wilu nowych inwestorów, którzy rozpoczynają samodzielne inwestowanie, zaczyna od handlu indeksami. Ten prosty i na ogół niedrogi sposób inwestowania pomaga w tworzeniu zdywersyfikowanego portfela. Inwestowanie indeksowe jest formą inwestowania, w której podąża się za rynkiem ( inwestowanie pasywne ), a nie próbuje się go pokonać
Potraktuj ten wpis jako stale aktualizowaną bazę wiedzy o wszystkim, co powinieneś wiedzieć, aby świadomie i odpowiedzialnie podejmować decyzje o inwestowaniu w złoto. Nie musisz czytać go w całości, możesz przejść do wybranych sekcji, które znajdziesz wypisane poniżej. Zdecydowanie polecamy jednak przeczytać całość, to niewielki nakład pracy, jeśli faktycznie myślisz o tym, żeby ulokować w czymś swoje pieniądze! 🙂 Czego dowiesz się z tego wpisu? Dlaczego złoto jest takie cenne?Czy inwestowanie w złoto zawsze ma sens?Gdzie można i gdzie warto kupić złoto?Jakie sztabki i monety wybierać jeśli inwestujesz w złoto fizyczne?Gdzie i jak możesz przechowywać złoto?Jak wygląda ubezpieczenie złota?Na co musisz uważać jeśli inwestujesz w złoto, jakie są ryzyka?Czy mogę kupić złoto anonimowo?Jak inwestować w papierowe złoto? Jakie są możliwości i sposoby na taką inwestycje?Aktualna sytuacja na rynku złota (marzec 2022) Jeśli interesuje Cię tylko wybrany temat – możesz przejść bezpośrednio do niego klikając na link w spisie treści powyżej. Wszystkie informacje, jakie tu znajdziesz, będziemy regularnie aktualizować, więc zawsze możesz do nich wrócić. W przypadku poznania naszego poglądu na aktualną sytuacją na rynku złota (ostatni punkt) niezbędna jest bezpłatna rejestracja w serwisie 🙂 Dlaczego złoto jest takie cenne? Złoto to najstarsza forma lokowania kapitału i gromadzenia oszczędności. Jako jeden z pierwszych metali było wykorzystywane przez człowieka jako środek wymiany. Dlaczego to właśnie je wybrano? Szukając waluty pośród występujących na Ziemi pierwiastków, na początku odpadają wszystkie w stanie gazowym. Byłoby to dość niepraktyczne. Eliminujemy tym praktycznie całą prawą stronę tablicy Mendelejewa. Nie nadają się również wszelkie pierwiastki korozyjne i reaktywne. Dla przykładu – czysty lit ulega zapłonowi po ekspozycji na wodę lub powietrze. Raczej kiepsko byłoby trzymać go w kieszeni. Żelazo z kolei rdzewieje. Dbanie o żelazne monety pewnie nauczyłoby niektórych szacunku do pieniędzy, ale raczej nie byłoby zbyt poręczne. Te dwa warunki eliminują kolejne 38 znanych pierwiastków. Czyste złoto Potencjalnym problemem jest także radioaktywność. Raczej nie chciałbyś nosić przy sobie śmiercionośnych sztabek. Dzięki temu znikają kolejne dwa rzędy tabeli. W tym momencie zostaje już jedynie ok. 30 możliwych do przyjęcia przez ludzkość jako waluta pierwiastków. Każdy z nich teoretycznie byłby w porządku, ale aby waluta miała sens, musi być na tyle rzadka, aby była ceniona i wartościowa, ale nie tak rzadka, aby była niemożliwa do wydobycia. Stosując kryterium ograniczonej, ale nie do przesady dostępności zostajemy już tylko z pięcioma pierwiastkami: rodem, palladem, platyną, srebrem i złotem. Rod i pallad odkryto dopiero w XIX wieku, więc nie było szans się nimi posługiwać wcześniej. Platyna z kolei topnieje w temperaturze ok. 1600 stopni Celsjusza, która jest osiągalna dopiero przy zastosowaniu nowoczesnych technologii, więc w przeszłości nierealne byłoby jej łatwe podzielenie. Zostaje nam już tylko srebro i złoto. Oba wykorzystywane finalnie jako pieniądze. Przewaga złota? W przeciwieństwie do srebra – nie śniedzieje i ma największą kowalność oraz ciągliwość ze wszystkich metali, przez co łatwo nadać mu dowolną formę i podzielić na dowolne części. Mając jedną uncję złota, (31,3 grama) można rozbić ją na arkusz obejmujący 100 metrów kwadratowych. Złoto nie podlega korozji i jest praktycznie niezniszczalne, bo jedyne dwie substancje są w stanie je uszkodzić. To woda królewska (mieszanka kwasu solnego i azotowego) lub roztwór cyjanku. Pod względem rzadkości też wypada świetnie. Na 92 pierwiastki naturalnie występujące w skorupie ziemskiej, zajmuje 58 miejsce. Przez wszystkie lata udało się wydobyć jedynie ok. 192 tysiące ton złota. Oznacza to, że gdyby przetopić całe wydobyte do tej pory złoto, uzyskalibyśmy sześcian o długości boku 22,5 metra. Dla porównania srebra wydobyto w całej historii ok. 1,6 mln ton, a wydobycie miedzi idzie w mln ton każdego roku. W takim sześcianie można by było zawrzeć całe wydobyte do dziś złoto Źródło: Wybór złota na ogólną walutę nie jest więc czystym przypadkiem, ale nagromadzeniem w obrębie jednego tylko pierwiastka jaki znamy, wszystkich cech, które powinna posiadać dobra waluta. Pomimo że dziś żaden z krajów nie opiera już swojego systemu monetarnego na standardzie złota (ostatnia zrezygnowała z niego w 2000 roku Szwajcaria), to złoto z aktywa regulowanego przez rządy stało się ogólnie dostępnym aktywem inwestycyjnym. Oczywiście jego wartość w społeczeństwie opiera się na ogólnej umowie, że „złoto jest wartościowe”. Na podobnej zasadzie działa w końcu każdy pieniądz. Jeśli raptem wszyscy zgodzilibyśmy się że wartościowe są dla nas muszelki to za godzinę biegalibyśmy po plaży z wiadrami. Niemniej jednak pieniądz papierowy lub elektroniczny, jakim dziś się posługujemy również działa na zasadzie umownej, z tą jednak różnicą, że w jego przypadku rządzący zawsze są w stanie zwiększyć jego ilość w obiegu. Pieniądz fiducjarny, jak go czasem również nazywamy, ma wiele zalet jako waluta, ale porównując go do złota, pod kątem bezpieczeństwa wypada słabo. Główną obawą posiadaczy gotówki jest to, że raptem straci ona swoją wartość. Nie bez powodu wszystkie kraje zrezygnowały z parytetu wymiany waluty na złoto. Wojny i kryzysy, jakie zalewały poszczególne kraje, wprost przekładały się na potrzebę wydrukowania większej ilośc gotówki. Gdy waluta musiała mieć oparcie w złocie – rządy nie mogły tego robić, mając za małą ilość złota w banku centralnym. W efekcie porzucono zasadę parytetu złota, a waluty są tyle warte, ile jesteśmy w stanie za nie zapłacić. W przypadku złota jest to nierealne. Nie można go od tak rozmnożyć, a tylko zwiększając jego podaż na rynku, można sprawić, że diametralnie straci na wartości. Nawet polska historia pokazała, że pieniądz papierowy może szybko stać się bezwartościowy. Raz w dłoni mamy milion, a raptem o cztery zera mniej. Głównym prowodyrem naszej dewaluacji, czyli wspomnianego obcięcia czterech zer w Polsce była szalejąca inflacja. Ceny rosły z dnia na dzień coraz szybciej, a drukowanie pieniędzy doprowadziło w końcu do tego, że z monet lepiej było robić guziki, niż cokolwiek za nie kupować. Dokładnie przed taką powtórką z finansowej historii chcą się zabezpieczyć posiadacze złota. Szczególnie że hiperinflacje to nie żaden relikt przeszłości. Z drugą największą w historii mieliśmy do czynienia w 2007 roku w Zimbabwe. Ceny podwajały się tam każdego dnia! Występujące w historii hiperinflacje Źródło: CATO Institute Pewnie przychodzi Ci tutaj do głowy myśl, skąd pewność, że wydobycie złota nagle mocno nie wzrośnie przez co, stanie się ono dużo tańsze? Jak wspomniano, ilość złota na Ziemi jest mocno ograniczona i jest go do wydobycia coraz mniej. Gdzie jest całe złoto? Większość złota znajduje się dziś w biżuterii, dokładnie 48% według szacunków World Gold Council (Światowej Rady Złota). W sejfach banków centralnych z kolei znajduje się kolejne 17% całego złota. Ciekawostką jest, że od 2010 roku banki centralne intensywnie skupują złoto do swoich skarbców. O możliwych konsekwencjach tego pisaliśmy we wpisie „Złoty interes, czyli co mogą przeczuwać banki centralne kupując złoto”. Widać bezpieczeństwo i chęć zabezpieczenia się przed spadkiem wartości własnej waluty nie dotyczy tylko indywidualnych jest całe złoto świata? Biżuteria: 92 000 ton (48%)Banki centralne: 33 200 ton (17%)Sztabki i monety: 38 800 ton (20%)ETF-y i inne fundusze posiadające fizyczne złoto: 2 440 ton (1%)Inne: 26 900 ton (14%) Zakupy netto złota przez banki centralne w latach 1995-2019 Źródło: Metal Focus, Refinitiv Czy inwestowanie w złoto zawsze ma sens? Kiedy inwestować w złoto? Przede wszystkim na samym początku należy podjąć decyzję o tym, czy interesuje nas złoto fizyczne, czy „papierowe”. Ta decyzja będzie mocno związana z celem, dla którego chcesz, aby złoto znalazło się w twoim portfelu. Jeżeli złoto interesuje Cię jako bezpieczna przystań, która ochroni Twoje oszczędności przed zdarzeniami typu dewaluacja pieniądza lub hiperinflacja to złoto w formie fizycznej będzie dla Ciebie o wiele lepszym sposobem od papierowej inwestycji. Inwestowanie w złoto to lokata na przyszłość, a nie spekulacja. Tej zasady należny się trzymać lokując kapitał królewskim metalu. Są okresy, czasem naprawdę długie, kiedy złoto traci na wartości. Takim będzie na przykład okres spadającej inflacji. Złoto co do zasady lubi rosnącą i wysoką inflację. To właśnie wtedy mamy najczęściej do czynienia ze wzrostami wartości złota. Podobnie dzieje się w okresach rosnącej niepewności społecznej i obaw o kondycję systemu finansowego czy o potencjalne konflikty polityczne oraz w czasie gospodarczych recesji. Popyt na złoto jako „bezpieczną walutę” rośnie wtedy bardziej niż zazwyczaj windując jego ceny. Złoto zyskuje również często na wartości w sytuacji spadku wartości amerykańskiego dolara. Dolar jest uznawany za bezpieczną walutę, jeśli kapitał z niego odpływa, to płynie między innymi w stronę złota. Poniżej zobaczysz, jak to wyglądało w przeszłości. Cena złota w porównaniu z amerykańskim dolarem (USD = lewa oś, pomarańczowa linia, Złoto = prawa oś, niebieska linia) Źródło: macrotrends Najlepszym więc okresem do inwestycji w złoto wydaje się czas rosnącej inflacji zakończony recesją. Inwestycje w złoto nie muszą jednak polegać jedynie na zarobku. Dobrze zbudowany portfel inwestycyjny powinien zarabiać w każdym okresie, dlatego tak ważna jest odpowiednia dywersyfikacja aktywów. Złoto jest niezwykle skutecznym aktywem do dobrej dywersyfikacji, ponieważ charakteryzuje się bardzo niską korelacją z innymi aktywami. Odpowiednia dywersyfikacja jest kluczowa dla dobrze działającego portfela! W miarę stabilne zachowanie się naszego portfela podczas okresu największych rynkowych zawieruch jest niezbędne do powstrzymania się przed paniką. Wielu inwestorów właśnie dla tej dywersyfikacji kupuje złoto. Mając w portfelu masę akcji, chcą zabezpieczyć swój kapitał za pomocą złota, które w okresach niepewności zachowuje się dokładnie odwrotnie niż akcje. Nie znaczy to jednak, że wzrost wartości złota zawsze oznacza spadek cen akcji. Za dużo czynników wpływa na to, co się dzieje na rynku akcyjnym. Jeśli więc posiadasz dość duży portfel inwestycyjny o wartości minimum 100 tysięcy złotych, to złoto powinno mieć w nim przynajmniej jakiś udział, jeśli nie dla zysku to dla zabezpieczenia. Korelacja złota z wybranymi aktywami za lata 2009-2019 Źródło: Thomson Reuters Ile można zarobić na złocie? Przede wszystkim pamiętaj, że jak w przypadku każdego inwestycyjnego surowca, złoto również charakteryzuje się stosunkowo wysoką zmiennością. Możesz trafić na bardzo długi okres spadków cen i jeśli twój horyzont inwestycyjny jest krótki – możesz na złocie stracić! Jeśli jednak planujesz trzymać złoto w portfelu bardzo długoterminowo – wtedy rozważania o zarobku zaczną mieć sens. Poniżej zobaczysz porównanie średniej rocznej stopy zwrotu z inwestycji w złoto oraz innych aktywów. Od 1971 do 2019 roku średni roczny zwrot z inwestycji w złoto jest bardzo porównywalny do wszystkich innych rynków. W perspektywie lat 1999-2019 złoto jest na drugim miejscu. Dopiero w perspektywie ostatnich 10 lat 2009-2019 złoto wyraźnie odstaje od rynku akcji. Zapamiętaj, że złoto to nie jest krótkoterminowa inwestycja! Średnioroczna stopa zwrotu z inwestycji w złoto w porównaniu z innymi klasami aktywów na koniec 2019 roku Źródło: Bloomberg, IDE Benchmark, World Gold Council Złoto na kryzys – czy ochroni moje pieniądze? Gospodarcze recesje, niepewności polityczne, kryzysy, wszystkie takie wydarzenia sprawiają, że inwestorzy zwracają swoją głowę w kierunku tego, co bezpieczne, a za to, co bezpieczne dalej niezmiennie uznają złoto. Oczywiście wszystko będzie zależało od rodzaju kryzysu, ale co do zasady w okresie gospodarczych recesji złoto zyskiwało na wartości. Poniżej zobaczysz cenę złota razem z okresami recesji od 1965 roku. Na 7 okresów recesji, w ciągu 5 z nich złoto dało zarobić, a w pozostałych dwóch ewentualne straty były niewielkie. Cena złota w okresie recesji gospodarczych w USA od 1965 roku Żródło: Thomson Reuters, FED Podobnie efekt uciekania do złota niczym oazy bezpieczeństwa zobaczymy w skali mikro, patrząc na pojedyncze dni, które charakteryzowały się dużym wzrostem indeksu zmienności VIX. O indeksie zmienności pisaliśmy więcej w tekście („VIX ma wielkie oczy, czym jest indeks strachu”, który przeczytasz tutaj), ale co do zasady jego wzrost oznacza silny wzrost niepewności na rynku. Jak widać, dni silnej niepewności na rynkach oznaczały najczęściej giełdowe spadki i wzrosty cen złota. Widać jak trwoga to do… indeksu S&P500 oraz złota w porównaniu z indeksem VIX Gdzie można i gdzie warto kupić złoto fizyczne? Ok, przejdźmy teraz do tego jak w ogóle można kupić złoto, jeśli zdecydujemy się na fizyczną formę. Sposobów jest całkiem sporo. W skrajnym wypadku kupić można nawet biżuterię, jednak pod kątem inwestycyjnym najrozsądniejszym wyborem są sztabki lokacyjne i monety bulionowe. Pamiętaj, że pod kątem prawnym ze złotem inwestycyjnym mamy do czynienia, jeśli nasze monety mają minimum 90% czystego złota, a sztabki 95%. Powinieneś też zwracać uwagę na certyfikację potwierdzającą autentyczność złota. Oczywiście złoto to złoto i nawet bez papierowej certyfikacji autentyczności będziesz w stanie udowodnić później potencjalnemu nabywcy jego autentyczność. Niemniej jednak posiadając gotowy certyfikat, sprawa będzie prostsza i szybsza. Jeśli traktujesz to jako lokatę dla swojego kapitału, to niech Ci nie przyjdzie do głowy kupowanie złota na allegro albo w komisie czy lombardzie. Interesować powinni Cię wyłącznie autoryzowani dealerzy lub producenci z historią. Najpopularniejsi z producentów złota to: Heraeus; Valcambi; Perth Mint; Umicore;Degussa; Pamp. Kupując złoto u nich, nie będziesz miał problemów z jego dalszą odsprzedażą w żadnym zakątku świata. Dealerów jest już o wiele więcej. Przy ich wyborze powinieneś się kierować przede wszystkim ceną. Jeśli kupujesz sztabkę lub monetę z certyfikatem producenta to i tak w środku jest złoto. W drugiej kolejności zwróć uwagę na dodatkowe usługi, jakie świadczy dealer. Być może zainteresuje Cię, że jest w stanie przechować dla Ciebie złoto (o tym więcej w sekcji o przechowywaniu). Nie polecamy kupowania złota przez Internet z dostawą kurierską, ale jeśli chcesz to zrobić, upewnij się, że dealer w międzyczasie nie zbankrutuje i nie narzuci horrendalnie wysokiej marży. W przypadku kupna z dostawą często możesz na nią czekać nawet kilka tygodni. W przypadku kupna złota stacjonarnie ten problem nie występuje. Złota sztabka czy moneta? Zarówno sztabki, jak i monety to po prostu złoto. Tak samo łatwo je potem sprzedać, ale w przypadku sztabki istotna jest wielkość sztabki. Na polskim rynku najczęściej dostępne są sztabki od jednego grama po kilogram. Oczywiście są też większe. Te najbardziej popularne na światowych giełdach dla dużych graczy mają dokładnie 400 uncji trojańskich, czyli 12,4 kg. Warto jednak dostosować wagę sztabki do kapitału, który chcemy ulokować. Uncja trojańska, w przeliczeniu na gramy Uncje trojańskieGramy1 1/2 1/10 1/20 DNA Rynków Sztabki o wadze 400 uncji raczej nie będą Cię interesowały, ale musisz pamiętać, że kupowanie złota inwestycyjnego w fizycznej postaci o wadzie mniejszej niż jedna pełna uncja trojańska – nie ma sensu. Przy mniejszych sztabkach lub monetach niż 1 uncja dopłacisz bardzo wysoką marżę sięgającą nawet 15% więcej niż rzeczywista cena złota na rynku. Oczywiście w przypadku 1-uncyjnych monet nadwyżka ponad ceny na rynku, jakie widzisz np na dalej będzie występować, ale będzie o wiele mniejsza! Zapamiętaj, że im mniejszą kupujesz sztabkę lub monetę, tym więcej zapłacisz za każdy gram złota!!! W poniższej tabeli zobaczysz mniej więcej, ile przepłacasz ponad rynek w zależności od wagi kupowanego złota. Ile przepłacasz za złoto kupując sztabki lub monety o małej wadze (lipiec 2020) WagaŚrednia cena jako % ceny rynkowej1/10 uncji115,37%5 gram110,46%1/4 uncji108,24%10 gram105,82%1/2 uncji104,32%1 uncja103,23%50 gram102,97%100 gram102,57%1 kg101,79%Opracowanie DNA Rynków Małe sztabki to raczej dobry pomysł na prezent, ale nie na inwestycje. Warto jednak mieć na uwadze, że nie warto również wszystkich pieniędzy ulokować w jednej wielkiej sztabie, chociaż wydawałoby się to najrozsądniejszym ekonomicznie rozwiązaniem. Dlaczego? Jeśli kiedyś przytrafi ci się sytuacja, w której będziesz chciał odzyskać część gotówki i zostaniesz zmuszony sprzedać swoją całą sztabkę pomimo, że wystarczyłoby Ci 50% tej gotówki, to skutek będzie taki, że sprzedasz całość, a potem odkupisz trochę złota na nowo. Na takiej operacji musisz stracić i to wcale niemało. Jeśli z jakiegoś powodu wolisz monety bulionowe niż sztabki, to sprawa wygląda bardzo podobnie. Obowiązują te same zasady, co przy sztabkach. Nie musisz się bać, że płacisz za wartość kolekcjonerską, bo to monety inwestycyjne. Produkowane tylko i wyłącznie w celach inwestycyjnych. Ceną jaką ponosisz kupując monetę to zawsze cena kruszcu i w minimalnej wielkości marka producenta. Do najbardziej znanych monet bulionowych należą: Południowoafrykański KrugerrandKanadyjski Liść Klonowy (Maple Leaf)Amerykański Orzeł (American Eagle)Wiedeński Filharmonik (Wiener Philharmoniker)Australijski Kangur (Australian Kangaroo)Chińska Panda Najpopularniejsze złote monety inwestycyjne Każda z nich bita jest w dużym nakładzie i jest powszechnie znana na całym świecie. Nie będziesz miał najmniejszych problemów z ich odsprzedażą. Znakomita większość inwestorów zna tylko te kilka monet, ale za to zna je perfekcyjnie. Dlatego, dużo łatwiej wyłapać ewentualne podróbki, niż w przy produkcji falsyfikatów unikatowych monet. Nie zdziw się również, że monety takie jak Amerykański Orzeł i Krugerrand wykonane są z 22-karatowego złota, a nie 24-karatowego złota jak pozostałe. Jeden karat oznacza, że 1/24 stopu to czyste złoto. 24-karatowy złoty pierścionek oznacza, że do jego wykonania użyto wyłącznie złota i żadnego innego metalu. Czy to znaczy, że np. Krugerrand jest mniej wart od innych monet? Nie! 1-uncjowy Krugerrand dalej będzie posiadał w sobie dokładnie 31,1035 gram czystego złota. Uncja trojańska mierzy wagę samego złota, a nie całej monety. Krugerrand będzie więc po prostu cięższy niż np. Wiedeński Filharmonik, ale ilość złota w obu monetach jest taka sama. Przeliczenie karatów na „próby złota” KaratyPróba% czystego złota w stopie24999,999,99%2395895,80%2291691,60%1875075,00%1458358,30%1250050,00%Opracowanie DNA Rynków Czy lepiej kupić więc monety, czy sztabki? Kup to co Ci się bardziej podoba. Różnice pomiędzy nimi praktycznie nie istnieją. Ważniejsze od decyzji czy sztabka, czy moneta jest wybór dobrego dealera. Szukasz po pierwsze jakiegoś z historią i renomą, a potem zwracasz uwagę jedynie na cenę. To twoja inwestycja. Nie kupujesz akcji jakiejś firmy dlatego, że ma ładniejszą stronę od innej. Chcesz kupić jak najtaniej. Po czym zaś poznać, że cena złota u danego dostawcy jest dobra? Porównaj ją z LBMA, czyli London Bullion Market Association. To organizacja zwana Londyńską Giełdą Złota, w skład której wchodzą instytucje, które związane są z metalami szlachetnymi, głównie międzynarodowe banki, producenci sztab, monet bulionowych i biżuterii. Cena jaką oferuje nasz sprzedawca nie powinna znacząco odbiegać od LBMA, o ile oczywiście nie planujemy kupować bardzo małych wag. Średni spread kupna-sprzedaży na monecie jednouncjowej będzie wynosił około 6-7%. Tyle stracisz w porównaniu z ceną złota na rynku, jeśli kupisz monetę u dealera i od razu ją u niego sprzedaż. Żeby więc zacząć zarabiać na złocie fizycznym, musi ono podrożeć na rynku o co najmniej 7%. Skąd te różnice? Przede wszystkim musisz opłacić marżę na kupnie, marżę na sprzedaży i jednocześnie pamiętać o tym, że na cenę złota u polskiego dealera składa się kurs LMBA, przeliczony po kursie USD z NBP. Krótkoterminowa spekulacja złotem fizycznym to totalna głupota. Gdzie i jak możesz przechowywać złoto? Jeśli zainwestujesz w złoto „papierowe”, o którym pisaliśmy wcześniej, to oczywiście nie masz tego problemu. Jeśli jednak zdecydujesz się na złoto w formie fizycznych sztab lub monet, to staniesz przed decyzją, co z nim zrobić. Niestety fizyczne złoto ma ten problem, że może zostać skradzione. Podobno okazja czyni złodzieja więc lepiej mu jej nie dawać. Niektóre rozwiązania, jak instalacja sejfu pewnie wydadzą Ci się oczywiste, ale nawet przy nich warto uważać na haczyki. Oto co możesz zrobić: Domowy sejf na złoto Sejf powinieneś wybrać w zależności od wartości rzeczy, które chcesz w nim przechowywać. Pamiętaj, że to rozwiązanie nie będzie miało większego sensu, jeśli twoje fizyczne oszczędności (w tym fizyczne złoto) ma stosunkowo niewielką wartość. Być może w twojej sytuacji 10 tysięcy złotych w fizycznych środkach to dużo, ale raczej nie będą one warte instalacji poważnego sejfu, a najtańszy atestowany sejf najniższej klasy S1 to wydatek rzędu >500 zł. Skórka może nie być warta wyprawki. Wybierając sejf, pamiętaj żeby był atestowany. Sejf z Tesco czy Auchan za 100 zł naprawdę możesz sobie odpuścić. Klasy atestu bezpieczeństwa, z jakimi się spotkasz to S1 (najniższa klasa), S2, 0, oraz I, II, i tak dalej aż do XIII (najwyższa klasa). Poza tym, że różnią się poziomem bezpieczeństwa, co raczej niewiele Ci powie, różnią się też maksymalną sumą ubezpieczenia. Najniższą klasę S1 można ubezpieczyć maksymalnie do 50 tys. złotych, klasę S2 do 100 tys. klasę VIII na 10 mln zł, a wszystkie powyżej bez ograniczeń. To wartości określone odgórnie w specjalnym rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji więc nie nastawiaj się na ich negocjacje z ubezpieczycielem. Skrytka bankowa Jeśli nie chcesz lub nie możesz przechowywać sejfu w domu – analogiczne rozwiązanie znajdziesz w niektórych bankach. W Polsce jest to jednak mocno deficytowa usługa. Skrytki obsługiwane przez banki są dziś praktycznie w całości zajęte. Znalezienie wolnej graniczy z cudem. Pozostają jeszcze prywatne przedsiębiorstwa, które łatwo znajdziesz w internecie po wpisaniu „skrytki depozytowe”. Oczywiście ich koszt będzie wyższy niż nielicznych skrytek bankowych. Powinieneś nastawić się na wydatek rzędu ~100 zł miesięcznie przy prywatnej firmie lub ~40 zł miesięcznie, jeśli uda Ci się dostać skrytkę bankową. Przeglądając Internet, natkniesz się na informacje, że nie masz pewności czy przechowywanie rzeczy w skrytkach bankowych jest bezpieczne i, że w przypadku kradzieży to Ty masz problem, a nie bank. To nieprawda. Dość głośna sprawa Pani Ireny B., której ze skrytki bankowej z PKO BP skradziono biżuterię o wartości przekraczającej 200 tysięcy złotych, zakończyła się finalnie w Sądzie Najwyższym, który jasno orzekł (sygn. akt I CSK 497/13) , że „Bank odpowiada za zachowanie skrytki w całości, a więc za jej nienaruszenie”. Sejf bezpośrednio u sprzedawcy Jeśli kupujesz złoto u dealera lub producenta, z reguły otrzymasz propozycję przechowywania zakupionego metalu. To oferty są często dość atrakcyjne cenowo i zależeć będą od podmiotu i wagi złota. Przechowanie kruszcu o wadze do 1 kg powinno wiązać się z opłatą około 400 zł rocznie. Po przednich kwotach widzisz, że nie jest to wyjątkowo droga oferta. Jakie są minusy? Dla osoby, której celem jest zakup złota, w obawie przed bankructwami i kryzysami gospodarczymi jest jeden, dość spory. Twój prywatny skarbiec nie zbankrutuje. Skarbiec u dealera już zbankrutować może. W efekcie możesz mieć złoto, a nie mieć do niego dostępu. To oczywiście skrajny przypadek, ale warto mieć go na uwadze przy wybieraniu tej alternatywy. Jak sprzedać fizyczne złoto? Opcje sprzedaży są tak naprawdę dwie. Pójść ze złotem do skupu albo wysłać kurierem do firmy, która je skupuje. Nie ma tu większej filozofii , więc sugeruj się jedynie ceną. Sprzedaż po kursie, który najmniej odbiega od kursu LBMA. Generalnie jest to około 3-4% mniej, ale są też specjalne oferty. Na przykład, jeżeli złoto było kupione w Mennicy Polskiej i tam też je sprzedajesz, to dostaniesz za nie tylko 2% mniej niż wynosi kurs LBMA. Jest jeszcze opcja wysłania złota i czasem nawet zobaczysz, że te oferty są lepsze niż w skupach stacjonarnych. Pamiętaj jednak, że dochodzi koszt ubezpieczenia wysyłki i ogromne ryzyko, a także opóźnione otrzymanie gotówki. Praktycznie nie ma różnicy, czy są to monety, czy sztabki. Nikogo nie będzie to obchodziło. Jeżeli jest to czyste złoto, dostaniesz za nie tę samą stawkę. Nie ma też większego znaczenia od jakiego producenta zostało kupione. Stawki mogą być też niższe, jeśli chodzi o różnego rodzaju zniszczoną biżuterię. Niemniej jednak ze złotem inwestycyjnym w postaci sztabek lub monet przy sprzedaży nie ma najmniejszego problemu. Musisz jednak pamiętać, że jeśli chcesz sprzedać dużą ilość, to warto taki punkt sprzedaży uprzedzić, aby mieli dostępną odpowiednią ilość gotówki. Jak wygląda ubezpieczenie złota? Złoto przechowywane w domu można oczywiście ubezpieczyć. Szkopuł tkwi w tym, że nie ma ubezpieczeń stricte stworzonych dla posiadaczy wartościowych metali na polskim rynku. Towarzystwa ubezpieczeniowe zwrócą nam koszty w przypadku zniszczenia lub kradzieży wszystkiego, co znajduje się na posesji. Jest to jednak część strat, a nie całość. Kwoty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. To zdecydowanie za mało, nawet jeśli inwestor przechowuje kilka uncji złota. Dodatkowo większość ubezpieczeń w ogólnych warunkach wyklucza złote sztabki, więc ubezpieczeniu podlega tylko biżuteria i złote monety. Jeśli jednak będziesz trzymać złoto w sejfie, to w zależności od klasy sejfu możesz ubezpieczyć po prostu cały sejf na daną kwotę. Wtedy nikogo nie interesuje, co w nim było. Na co muszę uważać jeśli inwestuje w złoto, jakie są ryzyka? Oczywiście nie opiszemy tutaj, na co zwracać uwagę z perspektywy makroekonomicznej, bo prawda zawsze jest taka, że nikt nigdy nie wie, czy ceny będą rosnąć czy spadać, więc warto skupić się na zarządzeniu elementami, na które mamy wpływ. Do absolutnie najważniejszych należy zwracanie uwagi na kurs walutowy, podróbki i podatki. Jaki wpływ ma kurs walutowy na moje zyski z inwestycji w złoto Zapamiętaj raz na zawsze, że złoto wyceniane jest na rynku w dolarach. Kupując złoto, de facto częściowo liczysz również na wzrost wartości dolara. W skrajnych wypadkach może być nawet tak, że złoto jako surowiec wzrosło na wartości, a Ty… straciłeś. To wcale nie jest nierealna sytuacja i nie świadczy o tym, że ktoś Cię oszukał. Niekorzystne zmiany na rynku walutowym potrafią zjeść Twoje zyski. Poniżej zobaczysz jak wygląda stopa zwrotu z perspektywy ostatnich 5 lat dla złota denominowanego w dolarach oraz tego denominowanego później w polskim złotym. Raz rynek walutowy działał na korzyść polskiego inwestora, a raz nie. Pamiętaj o tym. Stopa zwrotu ze złota denominowanego w amerykańskich dolarach (niebieski) oraz polskim złotym (pomarańczowy) Źródło: Jak mogę uniknąć kupienia podróbek złota? Przede wszystkim na podróbki, jeśli jednak kupujesz złoto u normalnych dealerów, a nie na allegro czy u Pana Janka w komisie to ten problem Cię nie dotyczy. Czysto teoretycznie złoto w postaci sztabek jest mniej obarczone ryzykiem podrobienia. Jeśli już kupujesz monetę w komisie Pana Janka, to zwróć uwagę na dopracowanie detali. Przyjrzyj się napisom oraz ewentualnym grafikom na awersie i rewersie monety, oraz jej kolorowi. Bardzo dobrym sposobem na wyłapanie falsyfikatów jest też sprawdzenie wymiarów monety. Warto przy tym wyposażyć się w tzw. linijkę Fischa, która pozwala na szybkie sprawdzenie wymiarów. Linijka Fischa Oczywiście musisz też sprawdzić wagę. Jeśli moneta ma odpowiednią wagę i wymiar, to prawdopodobnie Twoje obawy były nieuzasadnione. Jeśli jednak dalej nie jesteś przekonany, to możesz też sprawdzić dźwięk, jaki wydaje moneta. Można do tego skorzystać ze specjalnych aplikacji na telefonie, które rozpoznają prawidłowy dźwięk złotej monety. No i ostatni sposób, chyba najbardziej trywialny to przyłożenie do niej magnesu. Złoto nie ma właściwości magnetycznych, więc nie powinno wystąpić przyciąganie. Jak wyglądają podatki przy kupowaniu i inwestowaniu w złoto? Jak przy każdej inwestycji w grę wchodzą podatki. Tutaj ważne jest, aby kupować złoto inwestycyjne, czyli minimum 95% kruszcu w sztabie i 90% w monecie. Tylko takie złoto jest według naszego prawa zwolnione z podatku VAT. Ceny, które widzisz więc u dealerów, nie zawierają podatku VAT i Ty również od zakupu podatku VAT nie odliczysz. Podatku PIT, czyli podatku od zysku również nie zapłacisz, jeśli od zakupu złota upłynie 6 miesięcy. W praktyce weryfikacja, ile czasu posiadasz złoto jest ekstremalnie trudna, a nawet niemożliwa, a więc ta forma opodatkowania też nie istnieje. Jest jeszcze podatek PCC, czyli podatek od czynności cywilnoprawnych, ale ten płaci tylko firma skupująca złoto powyżej 1000 zł. Wówczas zapłaci 2% podatku, chyba że sprzedaż nastąpi z zagranicznym kontrpartnerem. Polskie firmy, uwzględniają te 2% w podawanej cenie skupu. Zatem w swojej kalkulacji, nie musisz się zanadto tym podatkiem zajmować. Jeśli 2% nie jest uwzględnione to na stronie skupującego dostaniesz specjalną informację na ten temat, że wyrażasz zgodę na ”pomniejszenie o 2 % kwoty powyżej 1000 zł wyliczonej z cenników kupującego widocznych na platformie”. Podatku PCC, który efektywnie zabiera Ci 2% możesz uniknąć sprzedając złoto firmie zagranicznej. Najczęściej oznacza to jednak konieczność wysyłki złota za granicę i poczekanie na pieniądze. Czy mogę kupić złoto anonimowo? Kupując złoto za większe kwoty, nigdy nie będziesz anonimowy. Złoto możesz nabyć anonimowo jedynie za gotówkę o wartości do 10 tysięcy euro lub bezgotówkowo do wartości 15 tysięcy euro. Trudno co prawda zrobić anonimowy przelew ze swojego konta. W praktyce jednak bywa tak, że dealerzy mają swoje obostrzenia i mogą poprosić Cię o podanie danych osobowych. Podobnie jest w przypadku sprzedaży. Zdarza się, że nawet sprzedając jedną monetę, zostaniesz poproszony podanie danych. Zatem jeśli bardzo Ci zależy na anonimowości, to wcześniej telefonicznie proponuję się upewnić czy na pewno jest taka możliwość. Jak inwestować w „papierowe” złoto? Jakie są możliwości i sposoby na taką inwestycje? Jeśli twoim celem jest czysta spekulacja i wygenerowanie zysku ze sprzedaży złota po wyższej cenie, to zdecydowanie lepiej sprawdzi się papierowa inwestycja, która nie będzie wymagała bezpiecznego przechowywania oraz którą znacznie łatwiej zakończyć. Ta forma wymaga jednak nieco finansowego obycia. Przez złoto papierowe rozumie się wszystkie instrumenty finansowe, dla których kierunek kursu wyznacza cena złota. Będą to: kontrakty terminowe na złotofundusze ETF kupujące złoto fizyczne lub kupujące kontrakty terminowe na złotoETC (Exchange Traded Commodity) oraz ETN (Exchange Traded Notes)fundusze inwestycyjne kupujące do swojego portfela złoto fizyczne, akcje spółek wydobywających złoto lub kontrakty terminowe na złoto w określonych w swojej polityce inwestycyjnyj proporcjach W tego rodzaju inwestycjach musisz już zwracać uwagę na kursy walut. Ich zmiana jest w stanie zjeść cały zysk z Twojej inwestycji, dlatego ważne jest, abyś uwzględniał w swoich kalkulacjach kurs waluty, w której notowany jest instrument, w jaki inwestujesz. Kontrakty terminowe na złoto Kontrakty terminowe na złoto działają w ten sam sposób jak każde kontrakty, czyli podążają za ceną instrumentu bazowego, którym w tym przypadku jest złoto. Pod względem prawnym jest to umowa zawarta pomiędzy dwiema stronami – kupującym i sprzedającym, gdzie w określonym terminie w przyszłości i po ustalonej cenie kupujący ma obowiązek kupić złoto, a sprzedający jest zobowiązany je sprzedać. Obie strony zawierające kontrakt wchodzą w określone prawa i obowiązki. W zdecydowanej większości kontraktów terminowych nie dochodzi do fizycznej dostawy złota. Następuje tylko rozliczenie finansowe w oparciu o różnicę wartości kontraktu. Kontrakty terminowe są notowane na wielu giełdach na świecie. Najbardziej znaczący rynek, to rynek amerykański rynek COMEX. Kontrakty na złoto są też popularne na rynku pozagiełdowym. Transakcje na kontraktach można zawszeć na wielu platformach inwestycyjnych, giełdach i grać na wzrost lub spadek wartości złota. Ta forma spekulacji obarczona jest jednak dużym ryzykiem, bo w grę wchodzi kwestia dźwigni finansowej. Potencjalnie zyski mogą być naprawdę duże. Szkopuł w tym, że straty również. ETF / ETC / ETN Mamy trzy rodzaje funduszy ETF (Exchange-traded fund ), które inwestują w złoto. Są to fundusze inwestycyjne, które rzeczywiście kupują fizyczne złoto, a więc emitowane przez nie tytuły uczestnictwa mają pokrycie w złocie. Albo takie, które lokują kapitał uczestników w wyżej wspomnianych kontraktach, które stale rolują w czasie ich wygasania. Trzecia grupa to fundusze, które po prostu kupują spółki działające na rynku złota. Każdy z tych funduszy łączy cena złota, ale różni sposób, w jaki zachowują się ich notowania versus cena królewskiego metalu. Podejmując decyzję o inwestycji w taki ETF, musisz dokładnie przeczytać politykę inwestycyjną, żeby potem nie być zawiedzionym, że cena złota w górę, a Twoja jednostka uczestnictwa ani drgnęła. W przypadku ETC oraz ETN są one stosunkowo zbliżone koncepcyjnie do funduszy ETF. Uwaga, na polskim rynku nie ma żadnego dostępnego ETF takiego typu. Możesz je kupić jedynie za pomocą rachunku maklerskiego, jeśli tylko posiadasz dostęp do rynków zagranicznych. Do takich produktów należą na przykład: iShares Physical Gold ETCXtrackers Physical Gold ETC (USD) ETFGraniteShares Gold TrustPerth Mint Physical Gold ETF (AAAU) Fundusze inwestycyjne inwestujące w złoto W przypadku innych niż ETF-y funduszy inwestycyjnych sytuacja wygląda podobnie. Są takie, które inwestują w fizyczne złoto lub kontrakty na złoto. Niektóre z nich inwestują kapitał tylko w spółki wydobywcze bądź jubilerskie, ale są też takie, które część aktywów ulokowały w akcjach, część w kontraktach i mają trochę fizycznego złota. Wszystko zależy od proporcji przyjętych w polityce inwestycyjnej. Na polskim rynku znajdziesz sporo takich rozwiązań. Należą do nich na przykład: PKO Akcji Rynku ZłotaGenerali ZłotaQuercus Gold Investor Gold Otwarty Na rynku zagranicznym również znajdziesz takie rozwiązania. Należy do nich na przykład:Schroder ISF Global GoldFranklin Gold and Precious Metals FundBlackRock GF World Gold Aktualna sytuacja na rynku złota + prognozy (marzec 2022) Do zarobienia!Agata PaluchPiotr Cymcyk Nota prawna: Powyższy materiał, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Podsumowania Tygodnia, Analizy spółek oraz Portfel DNA Rynków jest jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie. Oceń materiał! Może Cię zainteresować również: Metale szlachetne są chyba największym inwestycyjnym rozczarowaniem AD 2021. W czasach najsilniejszej od lat surowcowej hossy oraz panującej prawie na całym świecie wysokiej inflacji złoto w
“Greg Albrecht Podcast – wszystkie twarze biznesu” – najbardziej wpływowy polski podcast dla właścicieli firm i doświadczonych menedżerów. Co tydzień świeży odcinek: rozmowa z przedsiębiorcą, który zbudował biznes od zera lub krótkie 20-minutowe nagranie, w którym Greg opisuje, jak pokonać najczęstsze wyzwania lidera biznesu. Posłuchaj prawdziwych historii, i poznaj strategie, które pomogą Ci podejmować lepsze decyzje i sprawniej realizować postawione cele. #biznes #strategia #przedsiębiorczość Pierwszy w Polsce podcast o marketingu i sprzedaży dla agentów ubezpieczeniowych Jak zacząć i jak rozwinąć swój biznes. Rozmowy z przedsiębiorcami i specjalistami, wskazówki, inspiracje. „Pieniądz jest dobrym sługą, ale kiepskim panem.” Drogą do wolności finansowej są świadome decyzje. Najlepiej by były oparte na zrozumieniu, jak to wszystko działa w praktyce. W końcu mamy dostęp do stron internetowych, publikacji i materiałów z tej dziedziny. Dlaczego w takim razie nie korzystamy z wiedzy, którą mamy pod ręką? Dla wielu osób finanse to skomplikowany świat niezrozumiałych klauzul pisanych drobnym drukiem. W Internecie wystarczy kilka kliknięć, aby trafić na wielu samozwańczy ... Moją ideą jest budowanie ciekawego doświadczenia klienta. Obsługa klienta to zmyślnie przygotowana strategia, ale bywa również sztuką. W Klientomanii piszę i rozmawiam o mądrym podejściu do klienta i jego obsługi. Odkrywam i komentuję świat sprzedaży i całkiem nowych relacji na linii marka-konsument. Pomagam przedsiębiorcom i osobom zawodowo związanym z tymi zagadnieniami działać skuteczniej, na miarę czasów, w których żyjemy oraz przygotować się na zmiany, które niewątpliwie nadejdą. Marketing Masterclass, to podkast dla przedsiębiorców, którzy chcą odnieść sukces i zbudować mocny biznes online, ale nie mają wielkich budżetów na promocję i finansują wszystko z własnych środków. Host, Magdalena Pawłowska, co tydzień udzieli konkretnej wskazówki lub przeprowadzi inspirujący wywiad, powie, co musisz robić, aby działać skutecznie w wirtualnym świecie. Wyjaśni marketing online tak prosto, że będziesz czuł, jakbyś wykiwał swoją konkurencję. W każdym odcinku tego podcastu, zechcę ułatwić Ci życie przekazując najlepsze narzędzia efektywności osobistej. Jako psycholog, trener biznesowy i właścicielka 2 firm (które założyłam w podróży dookoła Świata) zechcę podzielić się z Tobą najlepszymi narzędziami abyś stał się najlepszą wersją siebie! Bezpłatne materiały, videoblog, testy i Bezpłatny Mini Kurs Efektywnej Nauki znajdziesz na mojej stronie Dzięki edukacji i krzewieniu stoickich cnót, takich jak mądrość, sprawiedliwość, odwaga i samokontrola możemy zmienić nie tylko siebie, ale dając odpowiedni przykład będziemy w stanie zmieniać świat. Świat potrzebuje liderów kierujących się rozumem. Dlatego dzielę się ideami i pomagam wyjść ze schematów, propagując kreatywne podejście do życia i biznesu. Znajdziesz tu porady oraz inspirujące historie gości, których zapraszam do opowiedzenia o sobie, swoich pomysłach i projektach biznesowych, ... Finanse Bardzo Osobiste to podcast o zdrowym i sensownym podejściu do życia i pieniędzy. Opowiadam w nim o gospodarowaniu pieniędzmi w taki sposób, aby pomagały w czynieniu dobra, spełnianiu marzeń i jeszcze lepszym wykorzystaniu naszego potencjału. Nazywam się Marcin Iwuć, jestem ekonomistą z wieloletnim doświadczeniem. Na swoim blogu „Finanse Bardzo Osobiste” pod adresem poruszam tematy związane z zarządzaniem finansami osobistymi. A w mojej książce – „Finansowa For ... Mała Wielka Firma to podcast o biznesie dla przedsiębiorców. Pojawiają się w nim takie tematy, jak: produktywność, sprzedaż, zarządzanie, online marketing, content marketing, marka osobista, zakładanie firmy, skalowanie działalności, zatrudnianie pracowników, obsługa klienta, budowanie marki, tworzenie kursów online, organizacja pracy itp. Podcast biznesowy powinien być praktyczny. Dlatego w każdym odcinku MWF znajdziesz konkretne porady, które pomogą ci w budowaniu marki i rozwijaniu działa ...
.